nowa kuchnia Marta Guzowska

30

Maj

Metamorfoza kuchni

Spełniłam marzenie. Jedno z dużych i trudnych. Mój domek zyskał nowe serce, przeszczepione jakby wprost z najlepszego magazynu o designie. Jestem tak dumna z mojego dzieła, że nie mam skrupułów się chwalić.

Dzisiejszy post uważam za jeden z merytorycznie najciekawszych w historii bloga. To opis kompletnej metamorfozy mojej kuchni.

DSC_2361A

24

Maj

Adidas Originals

Miejska wiosenna sobota. Czas spacerów, lemoniady pitej w parku, wygrzewania buzi na słońcu. Bez wczesnej pobudki, pośpiechu, terminów na karku. Czas niezobowiązujących, luźnych ubrań i wygodnych trampek.

DSC_5227 1200 Marta Guzowska blue silk shirt

17

Maj

Blue silk

Wychowałam się wśród kreatywnych kobiet ze świetnym gustem. Mamusia od dziecka opowiadała mi o rodzajach materiałów i przewadze bawełny, lnu, jedwabiu nad sztucznymi mieszankami, babcia wiecznie przerabiała ubrania pod kolejne dzieci i wnuki (w tym swetry z gryzącej wełny, które w rodzinie tylko ja uwielbiałam nosić…). Intensywnie szyły, haftowały, ozdabiały, tworzyły perełki z niczego. W mojej szafie ciągle wiszą egzemplarze uszyte przez ich rączki. Mają dziesiątki lat i niezmiennie świetną formę. To dowód, że jakość się nie starzeje (i że sentymentalność Marty jest bardzo duża!). Byłam niezwykle podatna na ich lekcje – dzięki temu mam dziś wysoką świadomość jakości i rosnącą chęć otaczania się tylko najlepszymi materiałami. Nie jest to szczyt burżuazji, co za chwilę udowodnię…

DSC_1747a1200

13

Maj

Milano

Lubię swoje życie, życie po swojemu i dla siebie. Lubię skupiać się na szczęściu i szukać pól, które mi je dają. Nawet jeśli wymusza to czasem mały przekór standardom i obyczajom. Zgoda ze sobą, realizowanie swoich pragnień, całkowite przejęcie kontroli nad własnym życiem, dają niezwykłe poczucie komfortu i szczerej frajdy. Dlatego tak łatwo wpadam na świeże pomysły, których chcę się podejmować. To dla mnie ważne w procesie dbania o siebie. Realizacja potrzeb, nieodsuwanie na bok swoich największych pragnień, pozwolenie na dojście do głosu marzeniom, działają na mnie niezwykle krzepiąco. Spontaniczne decyzje podkreślają moją wolę wartościowego i ciekawego życia, otwierają umysł, pobudzają.

Jednym z marginesów, który generuje te najlepsze dla mnie emocje, jest podróż. Wyjazd do innego miasta na weekend, podróż samolotem do obcego kraju czy szybka przejażdżka na spacer nad morze, szczepią we mnie tę samą ekscytację. Wizja pakowania torby, kupowania biletów, czytania przewodników odcina mnie od często niełatwych tematów codzienności.

DSC_4834 1200

02

Maj

Ambasadorka pięknych włosów

Jestem fanką swoich włosów. Od 27 lat darzę je uczuciem absolutnie wyjątkowym. To one wyróżniały mnie zawsze na tle tłumu, były adresatem licznych komplementów i szybko stały się moim znakiem rozpoznawczym. Przywykłam, że zawsze były i będą. Że zawsze uratują mój wizerunek, odwrócą uwagę od zmęczonej twarzy, albo kiepskich ubrań założonych w pośpiechu. Przez przewlekłe funkcjonowanie w trybie za szybkim, przez kumulacje stresów dorosłego życia, mijające lata, podstawową pielęgnację i niewzorową dietę, bardzo się osłabiły, są teraz kruche, matowe i znaczne słabsze niż kilka lat temu. Ostatnio coraz więcej znajduję ich na szczotce. Zrozumiałam, że za lata tworzenia mojego wizerunku okazuję im zdecydowanie za mało troski i zainteresowania.

Marta Guzowska happy me

04

Kwiecień

Jestem piękna, gdy jestem szczęśliwa

Z różnym skutkiem, zależnym od życiowej sytuacji i statusu emocjonalnego, realizuję swoje założenia i z różną intensywnością oddaję się pasjom. Żyję, więc ciągle muszę reagować na bodźce spływające ze świata, ucząc się nowych sytuacji i własnych reakcji na nie. Nie funkcjonuję w izolowanym układzie odniesienia, mierzę się z listą bieżących i przewlekłych problemów. Moje życie nie jest sielanką, o której da się zawsze pisać lekko i bezkrytycznie, która zawsze wychodzi ładnie na zdjęciach, która zawsze może służyć za inspirację.

DSC_4556 1200

30

Marzec

Do Warszawy na sesję

Był szary styczeń, jeden z tych dni, które absolutnie nie nadają się do życia. Marnotrawiąc cenne minuty swojej historii w kompletnie nierozwijających obszarach sieci, wpadłam na konkurs organizowany przez Magdalenę Piechotę – fotografkę – artystkę, której prace od dawna śledziłam z otwartymi ustami. Z okazji własnych urodzin Magda postanowiła obdarować swoich fanów prezentem. Zaproponowała nam sesję – taką, która będzie spełnieniem naszych indywidualnych marzeń. Pojawiła się prawdziwa gratka dla smakoszy jej twórczości! Jak wspomniałam, dzień był absolutnie nieludzki, więc jedyne, co dało się robić – to marzyć. Krótką wizualizację bieżącej potrzeby opisałam więc w komentarzu konkursowego posta (tutaj i tutaj) i… wygrałam! Pozostało już tylko odebrać nagrodę.

jabłka_Marta Guzowska 1200

18

Luty

Prażone jabłka do szarlotki

Jako pasjonatka litego drewna, pragnąca wypełniać nim każdy domowy kąt (ubolewająca jednocześnie nad jego wysokimi kosztami), zapragnęłam zafundować swojemu mieszkaniu niezwykle uniwersalne surowe skrzynki po jabłkach. Hasło luźno rzucone w rodzinnych kątach zaskutkowało ogólną mobilizacją. Mamusia do zadania podeszła niezwykle ambitnie, bo następnego dnia mój samochód załadowany został 4 sztukami, w tym jedną pełną pachnących jabłuszek. Na mądre zagospodarowanie czeka więc wieża z drewnianych skrzynek i 15 kilogramów jabłek…

Wpis mający zapoczątkować cykl wnętrzarski, został wyparty przez wpis kulinarny. Bo to jabłuszka oczekiwały ode mnie natychmiastowej uwagi.

suit up_Marta Guzowska

16

Luty

Suit up

Idzie wiosna – wiem to! Wszystkie moje nastroje i potrzeby jednoznacznie fokusują się na zmiany. A nic przecież tak doskonale nie udowadnia, że po największej szarudze można zacząć wszystko od nowa, jak corocznie rozkwitająca wiosna.

DSC_0429d

27

Styczeń

Zimowy weekend w górach

Podróż jest u mnie z założenia połączeniem wszystkich najlepszych emocji, jakie tylko umiem nazwać. Łączy magię czasu spędzanego z bliskimi i ciekawość związaną z odkrywaniem nowych miejsc, tras i pejzaży, nowych smaków, ludzkich zachowań i kultur; pomaga zdefiniować faktyczne potrzeby i priorytety, uwrażliwia, rozwija. Podroż ma tak silną moc budowania poglądów, ze najlepiej dzielić ją z ludźmi podobnymi do siebie, o niewykluczających się gustach, wartościach i umiłowaniu do określonej formy spędzania czasu; z ludźmi których znamy na wylot, którym ufamy, którzy pomogą nam odnaleźć się w nowych warunkach, dzięki którym spotęgujemy wrażenia zbierane podczas nowych przygód.