Marta Guzowska_lifestyle blog_śniadanie w Poznaniu_239_1

22

Wrzesień

śniadanie w Poznaniu

Minister Cafe, Drukarnia, Taczaka 20, 239, Bagels&Friends – o każdym z tych miejsc mogłabym napisać osobny, atrakcyjny post. Jednak ze względów pragmatycznych tworzę z nich listę – zestawienie najlepszych miejsc na śniadanie w Poznaniu, bo sama częściej szukam w sieci materiałów tego typu, niż recenzji pojedynczego konkretnego lokalu. Poznajcie moje wybory, gust, wyniki doświadczeń – może pomogę Wam znaleźć miejsce, które odwiedzicie i pokochacie.

DSC_9757a1200

18

Wrzesień

palmiarnia poznańska

Zabrakło nam dziś ciepła. Poszliśmy więc do tropikalnej palmiarni. Pobawiliśmy się Nikonem, nacieszyliśmy oczy odcieniami zieleni i wyjątkowymi okazami moich ulubionych sukulentów.

Zdjęcia wyszły nam tak dobre, że naszą wizytę postanowiłam ubrać tylko w fotorelację.

CNV000017

15

Wrzesień

Zdjęcia analogowe

Jestem ukierunkowana na życie chwilami teraźniejszymi, na celebrowanie ważnych momentów z ważnymi ludźmi, na docenianie i czerpanie przyjemności z codzienności. Przejawia się to wykonywaniem tysiąca prostych czynności, które lubię. Przykładem są wolne spacery o porankach, czytanie książek, odwiedzanie ulubionych knajpek w wolne dni, wyjazdy do Dziadków w środku tygodnia, zbieranie inspiracji w internecie, dopieszczanie domu – pisałam o swoim podejściu do świadomego życia tutaj. Moje slow life nabiera mocy z każdym najmniejszym, zrealizowanym z przyjemności, pomysłem.

Ostatnio wyciągnęłam z szuflady stary analogowy aparat, kupiłam kliszę i wypstrykałam ją na najbliższym spacerze, przypominając sobie magię związaną z nieświadomością finalnego kadru zapisanego na filmie.

DSC_8946a

14

Wrzesień

Gdzie kupuję kulturę – ulubione księgarnie

W Poznaniu działają dwie księgarnie, którym jestem wierna i oddana bez reszty. Od kiedy je poznałam – każda inna nie sprawia mi pełnej radości, wydaje się być zupełnie przeciętna. A ja tak lubię, gdy mnie coś weźmie i bezlitośnie zachwyci! Dlatego po książki chodzę do…

DSC_9437a

13

Wrzesień

Stary Browar – galeria handlowa doskonała

Poza Toruniem, spora część mojego życia rozgrywa się w Poznaniu. Wielką przyjemność sprawia mi jego eksploracja i kreowanie wewnętrznej listy ulubionych miejscówek. Od kiedy wiele lat temu po raz pierwszy odwiedziłam Stary Browar – nie przestaję się nim zachwycać. Dzisiaj każdy spacer kończę lub zaczynam właśnie tutaj. Zasługuje więc na uwagę i kawałek miejsca na moim blogu.

Marta Guzowska_lifestyle blog_blush_1

10

Wrzesień

Blush

Blush/ washed pink/ pale pink/ dusty pink/ dusty rose/ old rose/ copper blush/ nude – pod takimi nazwami można go spotkać w internecie, na paletach kolorystycznych, na tablicach inspiracji. Jak by go nie nazwać, jest po prostu odcieniem różu, w lekko przybrudzonej, zneutralizowanej wersji. W codziennym otoczeniu to kolor zasuszonych róż, kwitnących wiśni, mlecznego koktajlu truskawkowego, peoni, lodów malinowych. To bezpieczny, niekontrowersyjny kolor. W modzie kojarzy mi się bezpośrednio z markami miu miu i acne studios.

Ten kolor mnie ostatnio intryguje i inspiruje. Ale muszę widzieć go w chłodnym otoczeniu innych kolorów i materiałów, żeby mógł mi się naprawdę podobać. Połączenia z beżami, szarościami, czernią i bielą, z naturalną zielenią roślin, z ciemnym odcieniem jeansu, a w wersji odważniejszej z czerwienią, kolorem wina lub śliwki – są moimi ulubionymi i jedynymi dopuszczalnymi. Lubię go na spranym lnie, chropowatej wełnie, jedwabiu, prążkowanej bawełnie, a we wnętrzach na tle betonu,

DSC_8449a

08

Wrzesień

Najlepsze śniadania w Toruniu – Moose Restaurant

Chyba o niczym nie pisałam na blogu częściej, jak o tym, że wielbię celebrowanie śniadań ponad wszystkie inne codzienne okoliczności. Nic w tej kwestii się nie zmienia, a dodałabym nawet, że nabiera mocy, gdy mogę się dzielić nimi z Miłością Życia. Charakter weekendowych rytuałów staje się jeszcze bardziej slow od kiedy uczymy się parzyć kawę w Chemexie. Pomijając teraz domowe rozwlekłe schematy – zdarza nam się wstać o świcie na spacer, kiedy miasto jest zupełnie puste (ten post), a po nim naturalnie porządnie zgłodnieć. Wtedy marzymy o śniadaniowni z prawdziwego zdarzenia, która zechce nas ugościć i nakarmić (o 8 w niedzielę naprawdę nie jest łatwo taką znaleźć). Na naszej drodze stanął ostatnio Moose Restaurant (nie tylko na drodze, ale też na wysokości zadania). I zrobił nam śniadanie, jakie najbardziej lubimy!

marta guzowska_lifestyle blog_slow life_recenzja_3 1200

06

Wrzesień

Slow life. Zwolnij i zacznij żyć

Przeczytałam „Slow life. Zwolnij i zacznij żyć” – drugą książkę Joanny Glogazy, autorki bloga styledigger.com, pierwszej znanej mi specjalistki od slow fashion. Joasia była slow, kiedy ja dopiero marzyłam by zwolnić i wszystko uporządkować po swojemu. To między innymi jej debiutancka książka „Slow fashion. Modowa rewolucja” (moja recenzja) popchnęła mnie do obiektywnego przyjrzenia się temu, co noszę, do jasnego określenia mojego stylu i konsekwentnego, świadomego trzymania się ram, które sama przyjęłam za odpowiednie dla siebie. Chęć poczynienia zmian w tak wąskim zakresie jak styl, to często wyraz zmian, które są potrzebne na szerszych polach. Zmiany w szafie to tylko pretekst do zmian w życiu – nastawienia, priorytetów, świadomości. Dokładnie te wartości ciągle pielęgnuję w sobie, a żeby to sobie ułatwiać – czytam wartościowe książki.

Marta Guzowska_lifestyle blog_Toruń_1

05

Wrzesień

Mój Toruń

Mieszkam w jednym z najładniejszych miast Polski. Przejeżdżając mostem nad Wisłą mogę codziennie oglądać starówkę wpisaną na Listę Światowego Dziedzictwa Unesco. Często planuję podróże do odległych europejskich miast. Łapiąc się w świadomości, że za mało czasu spędzam na przyglądaniu się własnemu, jakże unikalnemu, miejscu na świecie. Dlatego słuchając swoich wewnętrznych motywacyjnych głosów, z wielkim zaangażowaniem zebrałam się o świcie w minioną niedzielę, kiedy ulice były jeszcze zupełnie puste, i przeszłam przez starówkę nie w tempie zabieganego mieszkańca, a uważnie patrzącego turysty. Toruń był tylko mój! To było wyborne!

Marta Guzowska_lifestyle blog_tyszert_bałamutka

30

Sierpień

Bałamutka

Można zakochać się w t-shircie. Dla mnie wystarczy, że jest przyjemny w dotyku, wie jak podkreślić atuty, pasuje do mojego charakteru oraz zapewnia poczucie swobody. Dobra jakość materiału oraz pielęgnowanie więzi przez jego odpowiednią konserwację gwarantuje, że zostanie ze mną na długo. Daję się bałamucić, inwestuję, ale tylko w najlepsze egzemplarze.