zupełnie codzienny Poznań

Zaplanowaliśmy dzień wolny w środku tygodnia i poszliśmy na obłędnie długi spacer po poznańskich ulicach. Moja codzienność rozkłada się pomiędzy Toruniem i Poznaniem, oba miasta stały się "moje", a przez to nieco mi spowszedniały. Nie chce tego! Zupełnie na luzie - bez strojenia, makijażu, fryzury - zgarnęliśmy aparat i wyszliśmy z domu. Od wczesnego ranka do późnego popołudnia zachowywaliśmy się jak na wakacjach w obcym mieście - chodziliśmy bez celu, wypatrywaliśmy piękna, wchodziliśmy do knajpek i sklepów z designem, pooglądać ;-) Kolejne lato bez wakacyjnego wyjazdu zmusiło do kreatywnych rozwiązań. Tak dla zdrowia umysłu.

Dziś nic więcej nie zaoferuję niż zlepek przypadkowych kadrów, które w luźnej atmosferze przynieśliśmy do domu. Takie nic i wszystko. Na wdrożenie, przypomnienie, wydostanie się z marazmu i malkontenctwa. ps Szaleńczo zatęskniłam za sesjami ze zdolnymi profesjonalnymi fotografami! Sama nie spełniam swoich oczekiwań, poza tym - ciężko stoi się za i przed obiektywem jednocześnie ;-)

Jestem szczęśliwa, gdy tworzę cokolwiek, więc muszę to robić. Często i regularnie.

Bieżącym przemianom ulega też Instagram - mam silne postanowienie ujednolicenia jego stylu. Przez ostatnie lata był bardzo przypadkowy, a przypadkowość wcale nie jest estetyczna. Na dole strony - zajawka tego, co dzieje się na nim - będzie tylko lepiej. Słowo.

Tymczasem, chodźcie podejrzeć, jak ubarwiam sobie życie na co dzień.

dsc_7896a-customBrama przypadkowej kamienicy.

dsc_7910a-customPlac Wolności o świcie. Wodopój.

dsc_7914a-custom dsc_7924a-customKto robi lepsze zdjęcia butów? ;-)

dsc_7932a-customDuże miasta mają tę cudowną cechę, że można w nich robić głupie rzeczy i niewielu osobom to przeszkadza. Tutaj sesja młodziutkiej baletnicy z pobliskiej szkoły baletowej. Chwilę później sama skakałam na tle kamieniczek. Poranki są płodne w przedziwne fotograficzne scenariusze.

dsc_7936a-custom  dsc_7947domki-stary-rynek-custom  dsc_7958skok-customRok temu zakompleksiona Marta nie wrzuciłaby tego zdjęcia. Rozpaczałabym, że za duże szorty zdeformowały mi tyłek. Dziś widzę ciekawy dynamiczny kadr, szczupłe ręce, burzę ładnych włosów i jestem dumna ze swoich odchudzonych łydek.
dsc_7954skok-customdsc_7962ray-ban-custom

dsc_8001a-customZdjęcie bez żadnych filtrów. W Poznaniu podczas upałów można trafić na kurtyny wodne, które robią ze słońcem kolorowe kooperacje. Szczerze, byliśmy też na toście w Mc.

dsc_7970a-customdsc_7989colors-customMateusz ma tak fotogeniczne buty, że nie mogę przestać się na nie gapić. To wisienka na torcie większości kadrów, na które mam ochotę.

dsc_8013a-customTak brzydkie, że aż piękne. K-SWISS - najwygodniejsze buty, jakie kupiłam - miękkie jak chmurki. To chyba stosunkowo mało popularna marka w Polsce, prawda? Dostępne są między innymi na Zalando. Bardzo polecam.

dsc_7990szymborska-wiersz-custom dsc_7991nie-mysl-customSzczypta sztuki ulicznej <3

dsc_8062a-customStary Browar - niezmiennie ulubione miejsce w Poznaniu. Połączenie doskonałej architektury, designu, industrialnego klimatu, zagospodarowanej miejskiej zieleni, klimatycznych knajpek i restauracji, dużych przestrzeni, najlepszych butików. Uwielbiam wszystko.

dsc_8142-customSkoro mowa o dizajnie - uwielbiam sklepy i galerie z pięknem. Tutaj poznańska Galeria NOTI. Chciałabym z niej wszystko wziąć i mieć już na zawsze <3

dsc_8073a-customdsc_8105a-custom

dsc_8112-customBookarest - ulubiona księgarnia w Poznaniu. W sezonie letnim książki rozłożyły się do góry grzbietami w parku <3 Coś cudownego.

Jestem fanką podchodzenia do znanych miejsc z perspektywy turysty - próbowania wypatrzenia w nich czegoś ładnego. Odświeżenie spojrzenia dobrze robi, gdy zżera nas rutyna. Ja jestem antyfanką rutyny, więc wynajduję sobie ciekawostki nawet w powszedni dzień, w powszednim mieście.