Cacti

Lubię kaktusy. Moja domowa kolekcja sukulentów wciąż rośnie, białą przestrzeń kawalerki ożywiają coraz liczniejsze zielone siedliska. Z zazdrością oglądam ciągle przepalone słońcem zdjęcia instagramowiczów z wycieczek w tropikalne rejony świata, gdzie temat główny ekspozycji oscyluje przy okazałych sukulentach. Nie wiem z czego ta moja fascynacja wynika, ale towarzyszy mi od wczesnych lat szkolnych i nie słabnie. Wierzę, że w dorosłym życiu takie małe zajawki wpływają bardzo pozytywnie na rozwój i zmysły, więc się nie ograniczam.

Nasza dwutygodniowa wyprawa zaspokoiła multum moim estetycznych pragnień! Włochy rozłożyły przed nami wachlarz różnorodnych plenerów - od monumentalnych wysokich gór, przez najstarsze zabytkowe miasta, do spokojnych toskańskich wiosek i miasteczek. Byliśmy w miejscach, o istnieniu których nie miałam pojęcia, a które swym pięknem powaliły mnie na kolana, próbowaliśmy przedziwnych smaków, które zapamiętamy na zawsze, nauczyliśmy się nowych włoskich dialogów... A przy tym wszystkich, zrobiliśmy zdjęcia, o których marzyłam!

Więcej takiego idealnego życia, poproszę!

Marta Guzowska_vogue_cacti_main photo 1200

Atmosferę swoich wakacji wszech czasów będę dalej przybliżać w kilku kolejnych postach, a dziś - kontynuując wątek pierwszego akapitu - kadry z jednej z wieczornych luźnych zabaw z Nikonem obok przydomowej toskańskiej kolonii kaktusów <3Marta Guzowska cacti kaktusy Toskania kolaż kopia

20160719_201942a800

DSC_6152a532 DSC_6094a532

20160719_201740a800

DSC_6132a800

DSC_6201a1200

DSC_6069a800

DSC_6073a800

DSC_6045a800

jeansowa spódniczka F&F | koszulka Vogue | pasek Levi's | klapki Birkenstock | okulary Ray Ban