mswindows.org cheap office-professional-plus-2016 key parajumpers sale www.troilus.es anneshealinghands.nl canada goose jas parajumpers outlet
DSC_4834 1200

02

Maj

Ambasadorka pięknych włosów

Jestem fanką swoich włosów. Od 27 lat darzę je uczuciem absolutnie wyjątkowym. To one wyróżniały mnie zawsze na tle tłumu, były adresatem licznych komplementów i szybko stały się moim znakiem rozpoznawczym. Przywykłam, że zawsze były i będą. Że zawsze uratują mój wizerunek, odwrócą uwagę od zmęczonej twarzy, albo kiepskich ubrań założonych w pośpiechu. Przez przewlekłe funkcjonowanie w trybie za szybkim, przez kumulacje stresów dorosłego życia, mijające lata, podstawową pielęgnację i niewzorową dietę, bardzo się osłabiły, są teraz kruche, matowe i znaczne słabsze niż kilka lat temu. Ostatnio coraz więcej znajduję ich na szczotce. Zrozumiałam, że za lata tworzenia mojego wizerunku okazuję im zdecydowanie za mało troski i zainteresowania.

evree kremy recenzja_Marta Guzowska

28

Sierpień

evrēe®

Opublikowałam wczoraj swoje subiektywne TOP 10 kosmetyków, których regularnie używam w codziennej pielęgnacji (link). Materiał do tego wpisu przygotowałam już na początku bieżącego miesiąca i długo nie mogłam zabrać się za jego finalną edycję i publikację – usprawiedliwiając się myślą w tyle głowy, że przez kolejne tygodnie nic się przecież w tym temacie u mnie nie zmieni. Myliłam się. Na dzień dzisiejszy musiałabym stworzyć TOP 11.

Plener_045baner

27

Sierpień

TOP 10 kosmetyków pielęgnacyjnych

Zakładka „zdrowie i uroda” przeżywa kryzys. Podobnie jak właścicielka zakładki.

Wszystko wynika z faktu, że jest to dział życia, w którym nie czuję się dostatecznie mocna. Dbam o siebie w sposób intuicyjny, niewyszukanymi metodami. Mam w prawdzie zrywy z regularnymi ćwiczeniami, zdrowym jedzonkiem, piciem właściwej ilości wody, czy szczególnym dbaniem o skórę, włosy i paznokcie (wtedy jestem ekspertem absolutnie od wszystkiego!), ale w przeważającym procencie życia zdarza mi się te i poboczne tematy zdrowia i urody szczerze zaniedbywać. Jest wiele rytuałów kosmetycznych, których w ogóle nie praktykuję, bo nie lubię, bądź nie umiem i nie mam potrzeby się nauczyć. Na co dzień, z czystego lenistwa, wykonuję tylko kilka podstawowych zajęć pielęgnacyjnych, dzięki czemu nienaturalnie krótko, jak na kobietę (generalizacja poziom mistrz), okupuję łazienkę. Do tego tendencja do szybkiego przywiązywania się do rzeczy sprawdzonych i brak potrzeby zmian – tworzą ze mnie idealnie wierną klientkę ulubionych marek i produktów kosmetycznych na bardzo długi czas.

IMG_4650 1200

07

Kwiecień

Radości wielkanocnego weekendu

W minione Święta zaszyłam się na rodzinnej „prowincji” i nie miałam najmniejszych chęci na wystawianie nosa poza domową sielankę. Nie włączyłam komputera, nie wysłałam do nikogo sms’a z życzeniami, nie odpisałam na żadnego maila i nie przygotowałam się do niczego, co w codziennym slangu funkcjonuje pod pojęciem „obowiązek”.

Zajmowałam się najważniejszymi rzeczami na świecie! Cieszyłam się czasem spędzanym z Bliskimi.

Przez całe trzy dni rozmawialiśmy o rzeczach ważnych i wzruszających, dzieląc się całym wachlarzem emocji, wspominaliśmy, oglądaliśmy piękne filmy pod kocami, śmieliśmy się i przekomarzaliśmy, gotowaliśmy i wcinaliśmy pyszności…

2015.03.23_23_1200

25

Marzec

Małe wielkie zmiany

No dobra – nie do końca wyszły mi noworoczne postanowienia. Kończy się marzec, a ja nie schudłam, nie przeorganizowałam diametralnie swojego czasu ani budżetu, nie udało mi się przeczytać założonej jednej książki tygodniowo, nie wytrwałam na siłowni, nie skończyłam wielkich porządków w garażu (ba! nawet ich nie zaczęłam), nie skończyłam segregacji ubrań w szafie, nie zamówiłam stolika kawowego u stolarza, nie zaczęłam odkładać pięciozłotówek do słoika… I choć świat nie kończy się na takich drobiazgach to…

2015.03.10_06

23

Marzec

Zajadając stres

Dopadają mnie sezony na fascynację super-zdrowym odżywianiem. Niestety jeszcze nie jest to ani miłość, ani nawyk. Szczęśliwie tym razem mój sezon pokrył się z wczesną wiosną – świeżych owoców będzie już coraz więcej, a dodatkowa motywacja przez zbliżającą się porę krótkich spodenek – może pomóc mi w wytrwaniu z postanowieniami na dłużej.

Ale tym razem chęć pobudzenia mojej świadomości żywieniowej ma dodatkowy podtekst. Początek roku nie był dla mnie łatwy i nic na razie nie wskazuje na wygładzenie mojej brukowej ścieżki. Mamusia ciągle powtarza, że mam nie stresować się rzeczami, na które nie mam wpływu – ale jak to z psychologiczną teorią bywa – trudno przeprogramować swoje emocje, zachowania i przyzwyczajenia na podstawie jednego mądrego zdania. Mam nadzieję, że z czasem się uodpornię i będę łatwiej radzić sobie z presją, wyzwaniami i stresem – ale jak wszystko – ten proces również wymaga wytrwałości. Wdrażam więc dziś kolejne świadome kroczki dla lepszego

32_1200

10

Marzec

Slow food

Pierwszy prawdziwie wiosenny dzień przypadł w tym roku 8 marca, w święto kobiet – to nie mógł być przypadek! Odczułam tą zależność jako mocno zobowiązujący symbol. Zmiany na lepsze wydają się być już nieuniknione, a ja nie mam zamiaru sama, z niedopatrzenia pozostać w zimowym marazmie.

Znów kupiłam sobie kwiaty.