Ciasto marchewkowe

Kto widział się ze mną w ostatnim czasie osobiście, istnieje duże prawdopodobieństwo, że to ciasto wpadło mu w ręce. Mam bez wątpienia sezon marchewkowy w swojej kuchni (nawet w tej chwili siedzę z miska marchewkowo-jabłkowej surówki), a ciasto - z racji łatwości wykonania i pełnego smakowego wpasowania w mój gust - odradza się ciągle w piekarniku. W przeciwieństwie do tarty waniliowej sprzed miesiąca (przepis tutaj) ciasto marchewkowe jest super łatwe, szybkie i tanie.

Pierwszy raz, kilka lat temu, zrobiła je Milenka (pozdrowienia Słoneczko!). Od tej chwili wiedziałam, że jest to absolutne odkrycie kulinarne i kiedyś przyjdzie na nie czas i u mnie. Gdyby nie to miłe doświadczenie sprzed lat - ciasto marchewkowe brzmiałoby dla mnie tak samo jak ciasto z buraka, czyli kompletnie nie zachęcająco.

Moc przypraw korzennych przybliża je trochę w stronę piernika, innym kojarzy się z keksem. Może więc powinnam zostawić ten przepis do jesieni, bądź zimy, bo intensywne korzenne przyprawy i bakalie to właśnie w chłodnych porach roku wiodą prym. Jednak wartościowy odżywczy podtekst w postaci marchwi kojarzy mi się w prostej linii z wiosną.

Składniki:
- jajka 4 sztuki
- cukier 1 szklanka
- olej 1 szklanka
- mąka pszenna lub mieszana z razową - łącznie 2 szklanki
- starta marchew (część na grubych, część na drobnych oczkach tarki) 3 szklanki
- proszek do pieczenia 2 łyżeczki (lub 1 łyżeczka proszku + 1 łyżeczka sody)
- cynamon 4 łyżeczki
- przyprawa do piernika 1 łyżeczka
- imbir 1 łyżeczka (można też dodać szczyptę gałki muszkatołowej, kurkumy i co nam jeszcze przyjdzie do głowy)
- pół szklanki bakalii (ja używam pestek słonecznika, orzechów włoskich, orzechów nerkowca, trochę żurawiny, ale może to być wszystko inne)
- 1 łyżka kakao - opcjonalnie (ciasto bez kakao będzie miało naturalny kolor i mniej będzie się kojarzyło z piernikiem)

Znalazłam też przepisy z rodzynkami, świeżym, tartym imbirem i gruszką - tych wersji jeszcze nie próbowałam, ale brzmią kusząco!

Co ważne - ciasto można również wykorzystać na muffinki (te proporcje wystarczą na około 30 sztuk).

Jak zrobić:

Jajka miksuję razem z cukrem na puszystą masę. Dodaję mąkę i resztę sypkich produktów. Miksuję. Na koniec tarta marchewka i orzechy. Mieszam na gładką masę łyżką lub na wolnych obrotach mikserem (z użyciem mieszadeł do ciasta drożdżowego żeby przez orzechy nie uszkodzić urządzenia). Masa będzie bardzo gęsta. Przekładam (nie przelewam, bo się nie da:)) do foremki na chleb lub do papilotek na babeczki. Piekę w piekarniku ok. 55 minut w temperaturze 180 stopni, bez termoobiegu. Jeśli zamiast foremki używamy papilotek, do których mieści się mniejsza porcja ciasta - wystarczy 40 minut. Po wystygnięciu posypuję cukrem pudrem i tartą marchewką.

I tyle! smacznego!

2015.03.10_11

2015.03.10_14

2015.03.10_31

2015.03.10_33

2015.03.10_34

2015.03.10_41

2015.03.10_42koszulka: .dzky by Maciek Sieradzky

Zdjęcia: Whiteberry