Plan na jesień

Muszę mierzyć się codziennie z negatywnym nastawieniem do jesieni. Nie chcę, żeby szare czynniki zewnętrzne przejmowały kontrolę nad moim nastrojem. Jesień dysponuje specyficznym nastrojem, który można przekuć w wiele dobrego. Wystarczy się pozytywnie nastawić i chcieć zainspirować. Mam kilka swoich sposobów na dzielne przetrwanie tego depresyjnego czasu, na przejście z uśmiechem przez kałuże i odnalezienie przytulności w mroku. To czas na celebrowanie czasu w domu - rzecz, którą bardzo lubię. Chcę wykorzystać ten specyficzny czas świadomie, dobrze, nie zmarnować go, bo przecież wiosna przyjdzie szybciej, niż nam wszystkim się wydaje :-) Dacie się zainspirować?

DSC_0969a

Co więc będę robić jesienią? Poniżej lista moich ambitnych oraz tych zupełnie małych planów na najbliższe jesienne tygodnie. Relacje z ich realizacji ze wzmożoną siłą zaleją blog.

Chcę:

  1. wstać o świcie i pójść na spacer we mgle. Poczuć magiczną aurę chłodu na policzkach i duszącej wilgoci. Natlenić umysł, oczyścić myśli, nauczyć się czuć najprostsze rzeczy, dla lepszego zrozumienia tych złożonych.

  2. chodzić w kaloszach. To dla mnie prawdziwa przyjemność, pozostała po beztroskim dzieciństwie. Ile frajdy daje nieomijanie kałuż podczas miejskich spacerów wiedzą tylko właściciele kaloszy.

  3. piec i gotować. Włączony piekarnik i zapach słodkości nigdy nie cieszy bardziej jak w zimny i deszczowy wieczór. Niezmiennie od dzieciństwa, na kolanach przy piecu, mogłabym śledzić cały proces wyrastania i rumienienia się ciast. Planuję upiec szarlotkę i chleb dyniowy, bez opamiętania zapiekać jabłka z cynamonem i śliwki pod kruszonką. Otwieram umysł na sezonowość naturalnych produktów.

  4. wyjechać. Na małą wycieczkę do innego miasta/na spacer nad jezioro/na grzyby do lasu - gdziekolwiek! My już w najbliższą sobotę wybieramy się do Warszawy. Odwiedzimy Narodową Galerię Sztuki na Zachęcie oraz Święto kawy i herbaty organizowane przez Magazyn Usta. Mały wyjazd, wielka frajda!

  5. wybrać sobie ulubiony serial z najnowszej ramówki stacji telewizyjnych. Ja już zdecydowałam - niedzielne wieczory będę spędzać z "Belfrem".

  6. przemeblować w domu/przemalować ścianę/zrobić metamorfozę jednego z kątów mieszkania/zrobić małe DIY/dopieścić jedną z szafek robiąc w niej idealny porządek. Cokolwiek, co przyczyni się do jeszcze lepszego zdania o moim mieszkaniu.

  7. wziąć udział w jesiennym wyzwaniu fotograficznym u jestrudo.pl - które pozwoli świeżo spojrzeć na jesienny krajobraz, dostrzec w nim piękne detale, zapomnieć o przytłaczającej szarości. Jesień to świetny czas na rozwój zainteresowań, zajęcie się pasją, doskonalenie. Będę czytać fotograficzne książki, oglądać tutoriale, a przyjaźń z Nikonem wepchnę na nowe tory.wyzwanie-fb

  8. zorganizować przyjęcie halloweenowe lub jesienną kolację dla rodziny. U nas to moje urodziny są do tego najlepszą okazją. Mamusia zawsze gotuje krem z dyni. Nie ma lepszego jesiennego świętowania!


  9. zrobić sezonowe porządki w garderobie, schować cienkie sukienki i sandały, a wyciągnąć na wierzch wełniane swetry, skarpetki, szaliki. Chcę też powoli uzupełniać brakujące elementy garderoby, bo ciągle brakuje mi wymarzonych klasyków: karmelowego wełnianego płaszcza, szarego wełnianego szalika, czarnych skórzanych rękawiczek i botków. To czas, kiedy skrajne zmarzlaki, jak ja, mogą bezkarnie otulać się wieloma warstwami miłych ubrań i zakładać zabawne grube skarpety (którym bez wstydu można pozwolić na wystawanie z butów).

  10. grać w gry planszowe. Nasze ulubione, dla dwojga, to Pojedynek, Pandemia, Ticket to Ride - wszystkie edycje, Scrabble, Agricola.

  11. zadbać o ciepły nastrój w domu. Uzupełnić zapasy aromatycznych świec, zawiesić sznur światełek, wyjąć z szafy najcieplejszy koc.

  12. czytać zaległe książki. Sprzyjają temu długie wieczory. Ciepłe domowe oświetlenie i koc zachęcają do kanapowego życia. Co się z tym wiąże - chcę zadbać o swój umysł, relaksować się, odbudowywać motywacje. Żeby mieć siłę do życia w sposób wymarzony. Jesień to czas na zwolnienie tempa, złapanie dystansu, na oddech, na odbudowę. Poza książkami planuję dalej prowadzić notes zapisując wszystkie twórcze myśli, pomysły, plany, inspiracje. Chcę kupić już nowy kalendarz i planować dalsze życie.

  13. zadbać o ciało, skórę i włosy. Zregenerować je po lecie, zregenerować je na wiosnę.

  14. testować ciepłe napoje. Pić herbatę w różnych smakach, próbować tych rozgrzewających, cięższych, korzennych, przyprawiać je owocami i sokami. Chcę spróbować w końcu sławnego dyniowego latte ze Starbucksa. Zrobić grzańca z aromatycznymi przyprawami.

  15. rozwijać bloga. Poświęcać mu swoją najlepszą uwagę. Modyfikować, ulepszać, dążyć do wymarzonego formatu. Rozwijać się na twórczej, artystycznej płaszczyźnie. Pisać. Tworzyć pole do dzielenia się najlepszymi emocjami i inspiracjami.

Przyznajcie, że taka jesień brzmi idealnie! Dla swojego dobra - nie wyobrażam sobie poddać się jej depresyjnej sile. Wymienionymi sposobami chcę "ocieplić" jej wizerunek. Wielkiej motywacji dało mi wyzwanie fotograficzne u jestrudo.pl. Dzisiaj opisałam swoje nastawienie, ruszam do pracy nad jesienią, a najpóźniej za miesiąc znajdziecie tu efekty moich praktycznych działań zamknięte w zdjęciach. Przyłączcie się do wyzwania! Razem przetrwamy.

Nieskończoną listę jesiennych inspiracji znajduję w serwisie Pinterest.