czerwony detal

Czerwony to mój ulubiony i jedyny detal kolorystyczny uzupełniający ubrania w najbezpieczniejszych, neutralnych kolorach. Noszę go często, czuję się z nim pewnie i komfortowo, ale wiem, że wzbudza w ludziach sporo mieszanych uczuć. Podobno wymaga odwagi i jest trudny. Ja odważna w tematach około ubraniowych nie jestem na pewno! A jego włączanie do codziennych stylówek sprawia mi łatwość i przyjemność. Więc może Was przekonam :)

Podaję na zdjęciach własne przykłady i zebrane internetowe inspiracje. 

photofacefun_com_1475577463

red

 

 

Czerwonym detalem może być nadruk na koszulce, pasek, torebka, buty, czerwona szminka na ustach lub lakier na paznokciach. Albo w wariancie odważniejszym - niezależny element ubioru, jak spodnie, płaszcz, bluza, sweter, itd. Wtedy już ciężko mówić o detalu ;-)

Czerwony najbardziej lubię w połączeniu z białym, czarnym lub z niebieskimi odcieniami jeansu. Noszę go głównie na co dzień. Czerwone elementy ograniczam do jednego lub kilku drobniutkich. Przesada w przypadku tak mocnego koloru może okazać się zabójcza dla wizerunku.

Nie bez powodu upodobałam sobie Hilfigera i Levi'sa - te marki sprzyjają fanatykom czerwonych detali, gdyż bezbłędnie przemycają je do swoich kolekcji, nadając produktom stylistyczną rozpoznawalność. To w ciuchach Levi'sa chodzę do znudzenia na co dzień. Czerwona bluza, t-shirty z firmowym czerwonym logo, jeansy z czerwonymi metkami, czerwone bandanki, pasek - te produkty wykorzystuję przemiennie. Ta marka stała się definicją mojego codziennego, luźnego stylu i swoją czerwienią nadała mu charakterku. Identyfikuję się z #liveinlevis.


photofacefun_com_1475576136

dsc_6069a800-e1469554998285Wakacyjny wpis Cacti idealnie obrazuje czerwony detal w moim stylu.

#selfie zrobione podczas Blog Conference Poznań. Ze względu na ważny dla mnie charakter imprezy - chciałam wyglądać lepiej niż zwykle przy zachowaniu wszystkich parametrów wygody. Do jeansów założyłam ulubiony t-shirt - jak na co dzień, a jako coś extra - pomalowałam usta i paznokcie na czerwono. Osiągnęłam szczyt swojej ekstrawagancji.

2015-05-06_015Pozostając przy okazjach specjalnych - mam też jedne czerwone odświętne szpilki. Robią wszystko przy większych wyjściach. Wyglądają obłędnie, ale nie da się w nich chodzić (to jedyna tego typu rzecz w mojej szafie). Powyższe zdjęcie pochodzi z tego wakacyjnego wpisu. On też obrazowo pokazuje moje podejście do czerwonych detali.

photofacefun_com_1479400774Na co dzień chciałabym jednak takie sneakersy ↑ jak mój On!

photofacefun_com_1479548244Detal z wpisu o militarnym płaszczu.

dsc_6960a800Zakupy w Primarku.

dsc_2918bJedne z mnogości dodatków Levi'sa.

photofacefun_com_1468085664Ulubiony wakacyjny ekwipunek.

Itd. Itd. Lubię czerwony, wierzycie? ;-)

Na potrzeby tego wpisu od dawna składam swoją tablicę inspiracji na Pintereście, oto ona: moja tablica red details - korzystajcie.

I jeszcze tylko podrzucę garść inspirujących zdjęć - czerwone elementy absolutnie w moim stylu!projekt-bez-tytulu-6

projekt-bez-tytulu-5

projekt-bez-tytulu-4źródło Pinterest

Nosicie, czy się boicie? ;-)