Kiehl’s Ultra Facial Cream – recenzja

W moje ręce trafiły kosmetyki Kiehl's, które tak polubiłam, że zasłużyły na samodzielną blogową notkę.

Nie jestem kosmetycznym maniakiem. Nie próbuję wszystkiego, co pojawia się na rynku. Wybieram powoli i świadomie. Przygarniam tylko te sztuki, które spełniają komplet moich wymagań. Mam przez to luźniejszą przestrzeń i wyposażenie domu, szaf, kosmetyczek w pełni dostosowane do moich potrzeb. Z wiekiem i rozwojem idei slow w moim charakterze coraz trudniej mnie usatysfakcjonować, stałam się naprawdę świadomym i wymagającym konsumentem. Z markami, które polecam, doświadczam nie jednorazowych epizodów, a wiernych, długoterminowych relacji. Dlatego jeśli decyduję się na polecenie produktu na blogu - ręczę za niego swoim gustem.

Kiehl's to amerykańska marka, mająca apteczne korzenie. Słynie z wyjątkowych, skutecznych, wyśmienicie recenzowanych receptur.

Niedawno odwiedziłam jeden z nielicznych polskich salonów stacjonarnych marki w poznańskiej Posnani. Apteczna kultura wisi tu w powietrzu. Minimalistyczne, staroświeckie słoiczki kosmetyków ustawione są równo na drewnianych, surowych półkach. Między kosmetykami stoją apteczne moździerze i brązowe szklane buteleczki. Ekspedientki noszą białe kitle. Wszystko wygląda naturalnie i wzbudza zaufanie. Wysokie ceny sugerują ekskluzywność kosmetyków. Wyraźnie wyeksponowane są bestsellerowe produkty marki, co znacznie ułatwia poruszanie się w zasobach sklepu. Jest miło i fachowo. Chce się zostać częścią panującej w tym miejscu kultury. Te wszystkie cechy budują markę kompletną. Lubię takie!

kiehls Marta Guzowska creamy eye treatment ultra facial cream recenzja 1Nie mam dużego doświadczenia w korzystaniu z produktów Kiehl's. Mam dwa kremy. Ultra Facial Cream dostałam w prezencie pod choinkę, Creamy Eye Treatment kupiłam pierwszego dnia po Świętach - a już dziś nazywam je hitowymi. Oba znajdują się w top 10 produktów marki. Od tygodnia wzorowo opiekują się moją wymagającą cerą - zmiękczają ją, wygładzają, nawilżają. Kremowe konsystencje wyzwalają wielką radość ze stosowania.

Od tygodnia obu kremów używam regularnie dwa razy dziennie. Wystarczą mi na długo, bo zaledwie odrobina wystarcza do wypielęgnowania buzi.

 

→ Ultra Facial Cream

według mojego rozeznania, to krem bazowy, wyjściowy, doskonały na początek kontaktu z Kiehl's. Ma wszechstronne, szerokie zastosowanie, pasuje do różnych typów skóry, jest wyśmienitą bazą pod makijaż. Sprawdza się doskonale przy obecnych, wymagających warunkach pogodowych. Chroni przed wiatrem, mrozem, przesuszaniem skóry w ogrzewanych pomieszczeniach. Nie jest ciężki, ani klejący. 50ml słoik kosztuje 109zł na stronie www.kiehls.pl

kiehls Marta Guzowska creamy eye treatment ultra facial cream recenzja 2

"Krem Ultra Facial posiada w swoim składzie szereg dobrych substancji takich jak skwalan, imperata cylindryczna (pomaga skórze magazynować i zatrzymywać wilgoć nawet w najbardziej suchych warunkach), ekstrakt glikoproteiny lodowcowej (intensywnie nawilża, chroni przed działaniem wolnych rodników), olej z pestek moreliolej z awokado, olej ze słodkich migdałówolej z oliwek (odżywia, regeneruje, nawilża) czy olej z otrąb ryżowych (zmiękcza i wygładza skórę). Poza tym w kremie znajdziemy też mocznik i kolagen." - źródło

 

 

→ Creamy Eye Treatment

to krem nawilżający przeznaczony dla delikatnej skóry wokół oczu. W składzie zawiera awokado, czemu zawdzięcza swój kremowo-żółty kolor. Ma niestandardową, zadziwiającą dla mnie konsystencję. W słoiczku jest gęsty, pozornie tłusty, a w kontakcie ze skórą błyskawicznie staje się śliski, wodnisty, przyjemnie się aplikuje, pozostawia aksamitne wykończenie. Nie obciąża, długotrwale nawilża, bez obaw nadaje się pod makijaż. 14 ml słoiczek kosztuje 114zł na stronie www.kiehls.pl

kiehls Marta Guzowska creamy eye treatment ultra facial cream recenzja 3

kiehls Marta Guzowska creamy eye treatment ultra facial cream recenzja 4

kiehls Marta Guzowska creamy eye treatment ultra facial cream recenzja 5

Jestem fanką używania równocześnie całych serii produktów jednej marki, rezultaty pielęgnacyjne są pełniejsze, wydobywamy cały potencjał przygotowanych receptur. W temacie produktów Kiehl's potwierdzają to recenzje, na które wpadłam w sieci. Marzę o zebraniu kompleksowej linii pielęgnacyjnej. Na szczycie listy mam najlepsze serum świata. Słyszałam, że nic lepiej nie odnowi mi twarzy! Wiecie coś o tym?

Zaktualizuję ten wpis po długoterminowym stosowaniu kremów.