Kultowe 501

W swojej szafie mam dobrych kilka par Levisów. Jednak nowoczesne, dopasowane modele, z elastanem w składzie, nie do końca pasują mi do hasła 'klasyczne jeansy'. Dążąc do szafy idealnej muszę świadomie i systematycznie kolekcjonować kultowe bazy  (moją subiektywną listę niezbędnych klasyków zamieściłam tutaj). Jednym z punktów, który spełnia moją wizję i perfekcyjnie stapia się z moim gustem jest ponad 140-letni model Levi’s® 501®. Wielu może nie zrozumieć fascynacji wokół powracających do łask maminych modeli spodni, ale bycia kultową marką nikt już Levi'sowi nie zarzuci. Mając słabość do dobrych marek - tylko kwestią czasu było kiedy na swojej półce położę kultowe 501-nki. Ale tak jak kiedyś lumpeksy pękały w szwach od damskich spodni z grubego jeansu z wysokim stanem, tak teraz upolowanie godnego uwagi egzemplarza 501 graniczy z cudem. Przypadkowo zbiegła się w czasie moja wiosenna potrzeba zmian i data wprowadzenia do sklepów odświeżonego modelu  501 CT. Odkryłam to chwilę po publikacji wyżej wspomnianego postu. Przymierzyłam pierwszą parę i już się z nimi nie rozstałam. Spisują się dokładnie tak, jak sobie założyłam. Czyli - jeśli nie mam pomysłu w co się ubrać, a wyjść powinnam 5 minut temu - wybieram bezpieczne i sprawdzone bazy, które zawsze do siebie pasują. Do tej pory moje nowe jeansy wykorzystuję na co dzień w luźniejszych stylizacjach miejskich i weekendowych. Choć czuję, że z cielistymi szpilkami i białą koszulą będą wyglądać jeszcze lepiej. W związku z tym, że posiadam model ze sporymi strzępieniami na kolanach - nie pozwalam sobie na nie w formalnych okolicznościach, m.in. na Uczelni. Wygodne czasy nie wymuszają na nas mundurków, jednak kwestie wewnętrznego poczucia i chęć stworzenia właściwego odbioru swojego wizerunku nie pozwalają mi na tak nieformalny i luźny wariant. Zestaw z płaskimi, metalicznymi lordsami i jasną jeansową koszulą znajdziecie tutaj. A dzisiaj dodaję już kolejną odsłonę mojego codziennego, bardzo przewidywalnego połączenia klasyków: Levi's 501 CT + szare Conversy + pasiasty basic + militarna koszula. Możliwych wariantów widzę jeszcze sporo, więc mam nadzieję, że za szybko się Wam ze swoimi portkami nie znudzę.

501

W ramach inspiracji, wygrzebałam w Internecie tą piękną interpretację omawianego modelu. Chciałabym we wszystkich wariantach wyglądać tak dobrze!

↑ zdjęcia pochodzą z tej strony: link 

Poniżej już mój klasyczny przykład zastosowania 501. Poszłam do Kingi tylko przetestować szminkę. Z domu wyszłam w tym, co leżało pod ręką. Brzydkie popołudnie nie zachęcało nas do żadnych spacerów. Sesja jest efektem 15 spontanicznych minut spędzonych pod blokiem, pomiędzy kolejnymi falami deszczu. I gradu. Musieliśmy być jednak grzeczni, bo naszą determinację niebo nagrodziło tęczą.

2015.03.30_01

2015.03.30_03

2015.03.30_05

2015.03.30_08

2015.03.30_09

2015.03.30_10

2015.03.30_11

2015.03.30_12

2015.03.30_14

2015.03.30_02

2015.03.30_13Patrzcie!2015.03.30_15

2015.03.30_16Żywe wcielenie nadciągającej burzy! 2015.03.30_17

2015.03.30_18

2015.03.30_19Gdyby w tle stała Woodstock'owa scena to też bym idealnie pasowała do wystroju. W tym stroju.2015.03.30_21Kinga, mówiłam Ci już, że uwielbiam zdjęcia detali?!2015.03.30_22

2015.03.30_23

2015.03.30_25

2015.03.30_26Spadamy stąd!2015.03.30_27jeansy: Levi's 501 CT | trampki: Converse | koszula: Zara | torba: Badura | tshirt: Mango

Zdjęcia: Kinga i Marcin Malinowscy www.whiteberry.com.pl <3