Milano

Lubię swoje życie, życie po swojemu i dla siebie. Lubię skupiać się na szczęściu i szukać pól, które mi je dają. Nawet jeśli wymusza to czasem mały przekór standardom i obyczajom. Zgoda ze sobą, realizowanie swoich pragnień, całkowite przejęcie kontroli nad własnym życiem, dają niezwykłe poczucie komfortu i szczerej frajdy. Dlatego tak łatwo wpadam na świeże pomysły, których chcę się podejmować. To dla mnie ważne w procesie dbania o siebie. Realizacja potrzeb, nieodsuwanie na bok swoich największych pragnień, pozwolenie na dojście do głosu marzeniom, działają na mnie niezwykle krzepiąco. Spontaniczne decyzje podkreślają moją wolę wartościowego i ciekawego życia, otwierają umysł, pobudzają.

Jednym z marginesów, który generuje te najlepsze dla mnie emocje, jest podróż. Wyjazd do innego miasta na weekend, podróż samolotem do obcego kraju czy szybka przejażdżka na spacer nad morze, szczepią we mnie tę samą ekscytację. Wizja pakowania torby, kupowania biletów, czytania przewodników odcina mnie od często niełatwych tematów codzienności. Potrzebuję być w ruchu. Żeby czuć, że żyję ciekawie.

Będąc wierna tym zasadom, dwa tygodnie temu, w moim najbardziej kameralnym towarzystwie, po odkryciu tanich lotów do Włoch (179zł w obie strony od osoby), po zrodzeniu się w umyśle pomysłu pod tytułem "polećmy na pizzę!" - kupiłam bilety do Mediolanu. Cztery dni wakacji, niespodziewanie wyrwane wiośnie, uczyniły mnie najszczęśliwszą Martą na świecie!

DSC_1596a800

Nocleg na szybko zarezerwowany przez Airbnb wpisał się w ulubiony charakter podróży. Żądza pochłonięcia ducha miasta zdecydowanie lepiej rozwija się w lokalnych mieszkaniach, wewnętrznych dziedzińcach, wąskich uliczkach, niż w hotelowych pokojach i stołówkach. Mieszkanko przemiłej Simony można dokładnie obejrzeć i zarezerwować tutaj: link

DSC_1573a800

DSC_2247a800

DSC_16021200 Włoskie klimaty chłonąć można już na etapie wyglądania przez okno.

Odstraszają mnie miejsca publiczne, główne przewodnikowe atrakcje w szczytach sezonu, niekończące się kolejki turystów, stragany z pamiątkami - wynika to z mojej potrzeby indywidualności. Lubię powolne spacery wśród rdzennych mieszkańców. Lubię chłonąć lokalne zwyczaje, wpisać się w naturalny rytm życia miejsca, lubię poczuć promienie słońca jakże inne w każdym miejscu świata, gwar najprostszego życia, smaki charakterystyczne dla regionu. Dlatego na poznawanie miasta wychodzimy o świcie, kiedy pierwsze stoliki knajpek ledwie zdążą się nakryć obrusami, kiedy słońce znajduje się na wysokości naszego wzroku, kiedy jest jeszcze za chłodno na spacerowanie z krótkim rękawkiem...

DSC_1800a800

DSC_1810a800

Dało to komfort poznania placu i katedry Duomo w przesympatycznych, wręcz prywatnych, okolicznościach.

DSC_1820a800

IMG_9889a800

DSC_1955a800

Razem z otwarciem kas, bez żadnej kolejki, mieliśmy szansę poznać największą atrakcję Mediolanu - Duomo. Marmurowa katedra przytłacza rozmiarem, zachwyca, przeszywa chłodem.

IMG_9943a800

Zwiedzanie kościołów nie jest moim ulubionym zajęciem na wyjazdach. Jednak to miejsce daje wyśmienitą opcję bonusową, pozwala poznać się z nietuzinkowej perspektywy... Wejście na dach katedry o poranku, wygrzewanie się na marmurowej dachówce w kwietniowym słonku i podziwianie panoramy włoskiego, jakże przewrotnego miasta, wzbudza wielką ekscytację.

DSC_1978a800

Po relaksie na dachu jednej z największych katedr świata ma się wrażenie, że niewiele jest w stanie zaskoczyć. Naprawdę zawsze wydawało mi się, że widziałam już sporo na świecie. Każda podróż na nowo weryfikuje te jakże marne złudzenie. Galeria Vittorio Emanuele II - ekskluzywny pasaż handlowy pod przeszkolonymi arkadami położony w sercu miasta - to najpiękniejsza budowla, jaką w życiu widziałam! Takich deklaracji nie rzucam często. Będę teraz czekać na kolejny punkt na mapie, który przebije te odczucie.

DSC_1837a800

Galeria jest jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc w Mediolanie, opisuje ją każdy przewodnik, odwiedzają ją więc tłumy turystów. Możliwość obejrzenia jej w pełnej okazałości dać może tylko pobudka bladym świtem. Bardzo polecamy takie poświęcenie na wakacjach!

DSC_1865a800

Najpiękniejsza posadzka świata!

IMG_9910a800

DSC_1848a800

IMG_9841a800

DSC_1855a800

Pomijając ważne punkty na mapie każdego miasta, które z czystej przyzwoitości i szacunku dla dziedzictw kultury, warto poznać, najbardziej lubię te bezcelowe, nieplanowanie krzątanie się w uliczkach. Włochy pokochałam w czerwcu'15, kiedy odwiedziłam je po raz pierwszy. Od tamtej pory stały się moim symbolem sielskich wakacji, miejscem na ziemi tak ciekawym, że warto do niego wracać i przyglądać mu się coraz dokładniej...

DSC_1942b800

DSC_1717800

IMG_9862a800

DSC_1735800

DSC_1747a1200Moje ulubione zdjęcie wyjazdu. Właśnie takie uliczki identyfikuję w wyobraźni z hasłem"Włochy".

DSC_1727a

DSC_2092a800

DSC_2091a800

DSC_2105a800

Włosi od rana witający nas w bramie  radosnym buongiorno!, zapach kawy w kawiarniach, tubylcy zatrzymujący się przed pracą na szybkie espresso, najlepsza na świecie focaccia, którą częstują w rodzinnych małych knajpkach. Dla takich chwilek warto zatrzymywać się i chłonąć...

DSC_2271a800

DSC_1789a800

Użyłam wcześniej epitetu "przewrotny" w kontekście Mediolanu. Połączenie zabytkowych perełek z wszechobecnym nowoczesnym designem odpowiada za wyjątkowość tego miasta. Nigdzie nie widziałam tylu butików z designerskim wystrojem wnętrz, podczas zwykłego codziennego spaceru, co tutaj.

W Mediolanie odbyła się wystawa Expo 2015 i w kwietniu b.r. (już po raz 55!) Milan Design Week, który jest moim marzeniem w kontekście lat przyszłych.

IMG_9971a800

Nowoczesna, rozwijająca się dzielnica Mediolanu - Porta Nuova - jakby onieśmiela...

IMG_9992a800

Wielkie wrażenie w tej części miasta zrobił na mnie Bosco Verticale (tlum. pionowy las) - niecodzienny projekt włoskiego architekta. To dwa wieżowce, na balkonach których posadzono duże drzewa. Inwestycja daje sporo oddechu tak wielkiemu miastu, przyciąga spojrzenia, zwraca uwagę na problem małej ilości zieleni miejskiej, zachwyca.

DSC_2159a800

Do tej nowoczesnej dzielnicy niezwykle łatwo dojechać metrem, które odjeżdża spod samego Duomo i zatrzymuje się na stacji o nazwie Porta Nuova. Komunikacja jest tu bardzo prosta i wygodna. Przejechaliśmy w ten sposób całe miasto. Bilet na jeden przejazd za 1,5 € kupuje się w automatach na stacjach metra.

DSC_2083a800

DSC_2233a800

Sztuka uliczna <3

DSC_2136a1200

To była najlepsza wycieczka od lat! Umysł głodny poznawania pochłaniał wszystkimi zmysłami tę odległą część Europy, ciało delektowało się wiosennym słońcem, którego w Polsce w tym czasie było jak na lekarstwo, a emocje regenerowały się w najlepszym towarzystwie. Oby życie dalej traktowało mnie tak dobrze!