Najbrzydsza zimowa kurtka jaką widziałam

Odwróciłam na moment wzrok od szarugi miasta z zaawansowaną odwilżą. Założyłam najcieplejszą kurtkę, wełniane skarpety od babci i znoszone kalosze - fundując oczom i płucom odrobinę czystej przyjemności z zimowego pleneru.

W samym śniegu jest coś kojącego. A w zaśnieżonym lesie coś bardzo magicznego.

Marta Guzowska kurtka Mango

Marta Guzowska portret kurtka MangoMarta Guzowska Hunter boots kurtka Mango Marta Guzowska puchowa kurtka Mango oversize

Marta Guzowska Hunter boots filtr

Marta Guzowska kurtka puchowa Mango i Hunter boots

Marta Guzowska kurtka Mango kalosze Hunter rękawiczki COS

Marta Guzowska kurtka Mango filtr

Marta Guzowska funny kurtka Mango kalosze Hunter

Nie znam większego zmarzlaka od siebie! Kocham spać pod staroświecką pierzyną i chodzić w gryzących wełnianych swetrach (ku uciesze babci, która tylko na mnie może oglądać swoje dziewiarskie realizacje), najlepiej całym rokiem! Moja fascynacja tymi naturalnie grzejącymi materiałami mogła odnaleźć spełnienie w zimowym projekcie Mango. Powyższe okrycie to chyba najbrzydsza zimowa kurtka jaką widziałam w tym roku! Jednak połączenie miłej wełny z puchowym wsadem, ubrane w oversize'ową formę, skradło moje serce, przez perfekcyjne dopasowanie do realiów polskiej zimy. Uważam, że kwestię eleganckiego wyglądu warto czasem potraktować drugorzędnie i polubić zimę w formie, jaką zastajemy.

Kasia Tusk ma rację - jest zbyt zimno żeby ładnie wyglądać.

puchowa kurtka: Mango (link) | jeansy: River Island (second hand)| kalosze: Hunter (link) | puchowe rękawiczki: COS (link)

zdjęcia: Magda Kutc www.facebook.com/whitepicture; miejsce zdjęć: Barbarka