Normalnie jak zwykle. Cudownie jak nigdy.

To był kolejny zwyczajnie dobry dzień w moim nieskomplikowanym, przewidywalnym, ikeowskim życiu. Bez przesadnej euforii, bez powodów do większych zmartwień, bez oślepiającego słońca, ale też bez porywów burzy. Jak wiele poprzednich. Nic nie zwiastowało dramatu, który w jedno popołudnie zrujnuje cały świat.

2015.01.21_01

2015.01.21_02

2015.01.21_03

2015.01.21_05

2015.01.21_06

2015.01.21_09

2015.01.21_11

2015.01.21_14

2015.01.21_17

2015.01.21_19

2015.01.21_21

2015.01.21_22

2015.01.21_24

2015.01.21_26

2015.01.21_27

2015.01.21_28

2015.01.21_30

dwa

2015.01.21_41

2015.01.21_40

Zdjęcia: Whiteberry <3