mswindows.org cheap office-professional-plus-2016 key parajumpers sale www.troilus.es anneshealinghands.nl canada goose jas parajumpers outlet

14

Marzec

Black&White jest modne. Z natury.

W ramach dzisiejszych inspiracji wrzucam biało-czarne kadry z ostatniej „ogródkowej” sesji. Na punkcie tego połączenia kolorystycznego mam niemałego świra!

13

Marzec

13 szafiarskich niezbędników – moja lista marzeń

Kiedyś już pisałam jak lodowatą blondynką jestem. Patrząc na moje uwielbienie błękitów – trudno mi z tej teorii wybrnąć bez przytaknięcia. Myślę, że gdybym zrobiła statystyczne podsumowanie kolorów w mojej szafie to właśnie odcienie niebieskiego by wygrały (swoją drogą kuszące badanie – poważnie – zaciekawiły mnie te proporcje…) Deklarując się minimalistką i wierząc w swoje powołanie do tej filozofii – stwierdzam, ze mam bardzo dużo braków! Ciągle za dużo ubrań w których nie chodzę, za mało świetnej jakości klasyków, które bez rozproszenia i dylematów, w ciemno da się połączyć; za dużą różnorodność klimatów i kolorów; za dużo egzemplarzy nadających się na pierwsze skrzypce, za mało baz, żeby je wyeksponować. Ale idzie wiosna, a wraz z nią zmiany!

10

Marzec

Slow food

Pierwszy prawdziwie wiosenny dzień przypadł w tym roku 8 marca, w święto kobiet – to nie mógł być przypadek! Odczułam tą zależność jako mocno zobowiązujący symbol. Zmiany na lepsze wydają się być już nieuniknione, a ja nie mam zamiaru sama, z niedopatrzenia pozostać w zimowym marazmie.

Znów kupiłam sobie kwiaty.

06

Marzec

Uciekinierka

Obudziło mnie błękitne niebo i pełne słońce. Postanowiłam, że to świetna okazja, żeby ubrać się w końcu wiosennie. Wyprasowałam mój pomarańczowy zestawik, który jest tak bardzo wiosenny, że nie wyobrażam sobie co by mogło go zastąpić. Wyczesałam się i pomalowałam rzęsy. Byłam gotowa do wyjścia, kiedy zza okna usłyszałam porywisty wiatr i za chwilę strużki deszczu już spływały po szybach. Nie ukrywam, że plan trochę się skomplikował. Zdążyłam założyć na siebie ulubiony wełniany płaszcz, tworząc przypadkowo z pomarańczki klasyczną cebulkę. No i nie dało się wyjść bez czapki! Tak, wiem, nie powinnam już chodzić w tym egzemplarzu, bo trochę się zużył… ale tak ją lubię!

05

Marzec

Idealny nie równa się nierealny. Komentarz do Bloga roku 2014

Przeglądałam wczoraj wiadomości, artykuły i wpisy dotyczące gali Blog Roku 2014. Nie żebym musiała być na bieżąco z modnymi wydarzeniami – po prostu kwestie dotyczące blogowej sfery dołączyły do mojej palety zainteresowań i im nie odpuszczam. Dokładniejsze info znajdziecie w artykule tutaj. Zapoznałam się z kilkoma wyróżnionymi blogami i ich właścicielami. Wiem, że to zabrzmiało jakbym zaczęła relacjonować wystawę psów, ale trochę mi się tak skojarzyło… Wszak taki bloger wystawia na ocenę publiczną efekty swojej czasochłonnej pracy, stawia czoła otrzepywanemu na siebie błotu i na końcu ktoś mu mówi, że ten cały blog to próżność i mało ambitny pomysł na życie. Nie hoduję psów. Ale wziętym blogerem będę.

04

Marzec

Luty – podsumowanie

Minął pierwszy poważny miesiąc z moim własnym blogiem. Był to wyjątkowo ciężki życiowo okres. Luty był przełomem. Nie styczeń, jak można by przypuszczać, łącząc go ze zmianą kalendarza. Styczeń był kolejnym, niegroźnym miesiącem, jak wszystkie poprzednie w moim życiu i zdawało mi się – jak wszystkie następne.

02

Marzec

W domku

Wróciłam. Po długich dziewięciu dniach nieobecności w moich kątach – mogę w końcu odetchnąć z kubkiem herbaty. Stąd bezpośrednio zrodził się dzisiejszy pomysł na post – czyli moja ulubiona celebracja codziennych, małych przyjemności. Poniższe zdjęcia przedstawiają charakterystyczne kadry wyrwane wprost z moich kilku metrów kwadratowych.

28

Luty

Pocztówka z czeskich Karkonoszy

Od kilku sezonów rodzinny wyjazd na narty w czasie zimowych ferii jest naszą tradycją. To punkt w roku wyczekiwany przez długie tygodnie. Zmęczenie fizyczne było nam bardzo potrzebne, żeby odpocząć emocjonalnie od codziennych stresów i obowiązków. Wybierając miejsce – po raz kolejny postawiłyśmy na Czechy. Dokładnie – Spindlerovy Młyn w czeskich Karkonoszach, położony blisko granicy z Polską. Subiektywnie – warunki są tu lepsze niż u nas w kraju, a ceny w związku z tym, że nie oparte o euro – stosunkowo niskie. Plan na ostatni tydzień ograniczał się codziennie do długich godzin spędzanych na stoku, czeskich posiłków (które ciągle przyprawiają nas o uśmiech) i wygrzewania w saunie. Nawet nie wiemy gdzie podziało się ostatnie sześć dni, a jutro już trzeba będzie pakować narty na dach…

22

Luty

Marząc o lofcie

Loft jest moim marzeniem. Cegła w połączeniu ze szkłem, metalem i surowym drewnem to 100% mojego gustu. Duża otwarta przestrzeń z antresolą jest tym, co marzę w przyszłości urządzić. Ze skandynawskim podtekstem. Dlatego każde miejsce w tym stylu, odkryte gdzieś w zakamarkach Torunia – szybko ląduje na zdjęciach, żeby wesprzeć folder „domowe inspiracje”.

20

Luty

Wielki Ptak radzi jak przetrwać mróz

Czytałam kiedyś jakiś survivalowy artykuł o tym, jak przetrwać, gdy znajdziemy się z przyczyn ekstremalnych w stanie zagrożenia dużym mrozem… Streszczając, były tam hasła brzmiące bardzo oczywiście, czyli: zapewnienie sobie dostępu do wody i pożywienia, schronienie, ciepła odzież i ogień. Brzmi super banalnie!

Ale odnoszę wrażenie, ze te podstawowe zasady nie są przez nas prawidłowo interpretowane i  traktowane poważnie na codziennym, zdawałoby się, że bezpiecznym gruncie. Może w naszych realiach faktycznie nie muszą ratować nam życia, ale na pewno pomogą w większym komforcie przetrwać niewygodną dla organizmu porę roku.