mswindows.org cheap office-professional-plus-2016 key parajumpers sale www.troilus.es anneshealinghands.nl canada goose jas parajumpers outlet
2015.01.14_29 70

25

Styczeń

Run, Forrest, run!

Brakuje mi białego tła do zdjęć. Chciałabym żeby śnieg przykrył już tą całą szarość Torunia i dał się sobą pozachwycać. Ale wracając myślami do takich scen, jak podczas tego leśnego spaceru – wybaczam wszystkie zachwiania nastroju naszemu klimatowi!

Czytaj więcej
2015.01.13_12 70

23

Styczeń

Kawiarnia pod kolor spódnicy

Nie wiem ile osób przy wyborze lokalu na przedpołudniową szybką kawę kieruje się kryterium wystroju wnętrza… pod kątem spójności kolorystycznej ze swoją spódnicą. Wiem, że taka nisza musi jednak istnieć, bo 13 stycznia osobiście do niej dołączyłam. Przyjmując założenie, że samo założenie otwarcie bloga czyni mnie blogerem, mogłam pozwolić sobie na wytknięcie tego przykładowego, małego absurdu, z jakimi zapewne skonfrontuje mnie jeszcze przyszłość „w tej branży”.

2015.01.07_12 70

22

Styczeń

wieś w Toruniu

To nie jest wcale tak, że pierwszego stycznia usiadłam przy komputerze i postanowiłam, że będę pisać blog. Choć w sylwestrową noc miałam już całkowitą pewność, że to zrobię. Pomysł kiełkował dobrych kilkanaście miesięcy a ja powoli się z nim zaprzyjaźniałam. Przeglądałam bardzo regularnie stosy twórczości doświadczonych już dziś blogerów, znajdując u każdego ziarenko tego, co chciałabym widzieć u siebie. Od początku roku intensywnie pracuję nad tym projektem, a efekt końcowy nie może być oparty na żadnym półśrodku. Postanowiłam, że albo będzie doskonale, albo nie będzie go wcale.

Czytaj więcej
2015.01.05_37 70

21

Styczeń

48-letnia Gwiazda

Publikowane dziś zdjęcia mają charakter bardzo symboliczny. W dniu, z którego pochodzą, poznaliśmy się z Whiteberry. W moim planie było wtedy zrobienie sesji dla Babci na Dzień Babci. To zapoczątkowało lawinę kolejnych pomysłów.

20

Styczeń

Projekt: blog!

Jestem! Na swoim kawałku internetowej przestrzeni. Czekałam na tą chwilę przebierając z niecierpliwością nogami.

W roli blogerki mnie jeszcze nie widzieliście, choć Ci, którzy znają mnie bliżej, wiedzieli, że to wszystko musi się tak skończyć…

Moja miłość do „rzeczy ładnych”, ciągłe poszukiwanie inspiracji i chęć wykreowania idealnego dla siebie otoczenia musiały w końcu znaleźć twórczą formę wyrazu. Owe „rzeczy ładne” – subiektywnie, po mojemu – będą się od tej chwili materializować na zdjęciach, które będę miała przyjemność publikować na swojej stronie. Sfery życia, które inspirują mnie bez reszty i zmuszają do ciągłych poszukiwań będą tematem postów na moim blogu.