mswindows.org cheap office-professional-plus-2016 key parajumpers sale www.troilus.es anneshealinghands.nl canada goose jas parajumpers outlet

13

Styczeń

Denko 2018 – recenzja kosmetyków zużytych w ciągu roku

Wymyśliłam sobie długoterminowy projekt – Projekt Denko. Polegał na tym, że przez kalendarzowy rok zbierałam puste opakowania po kosmetykach, które zużyłam. To forma kosmetycznego podsumowania roku 2018. Wspierając się workiem kosmetycznych śmieci opowiem, co mi się sprawdziło w ciągu roku, co zmęczyło, jakie nowe kroki pielęgnacyjne wprowadziłam, jakie idee stały mi się bliskie, z czego rezygnuję.

W praktyce to recenzja kosmetyków, które zużyłam w ciągu 2018 roku. Absolutnie wszystkich kosmetyków.

15

Wrzesień

Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu + stylizacja z koszulą vintage

To może być wpis o niczym, to może być reportaż z odwiedzin w Centrum Sztuki, to może być wpis promujący Toruń, post ze stylizacją, inspiracja, co zrobić w weekend – wybierzcie sobie, co akurat lubicie. Ja miałam ogromną ochotę ubrać się ładnie, pochodzić z aparatem, porobić zdjęcia i popisać bloga – na szczęście wiem, że kilku osobom ten rodzaj niezobowiązującej komunikacji ze mną odpowiada. Ten wpis ma formę luźnego reportażu – opisuję zdjęcia nasuwającym się akurat skojarzeniem – uważam to za najbardziej naturalne. Mój spontaniczny komentarz to odarcie mojego charakteru, estetyki i myśli.

25

Sierpień

zupełnie codzienny Poznań

Zaplanowaliśmy dzień wolny w środku tygodnia i poszliśmy na obłędnie długi spacer po poznańskich ulicach. Moja codzienność rozkłada się pomiędzy Toruniem i Poznaniem, oba miasta stały się „moje”, a przez to nieco mi spowszedniały. Nie chce tego! Zupełnie na luzie – bez strojenia, makijażu, fryzury – zgarnęliśmy aparat i wyszliśmy z domu. Od wczesnego ranka do późnego popołudnia zachowywaliśmy się jak na wakacjach w obcym mieście – chodziliśmy bez celu, wypatrywaliśmy piękna, wchodziliśmy do knajpek i sklepów z designem, pooglądać ;-) Kolejne lato bez wakacyjnego wyjazdu zmusiło do kreatywnych rozwiązań. Tak dla zdrowia umysłu.

Dziś nic więcej nie zaoferuję niż zlepek przypadkowych kadrów, które w luźnej atmosferze przynieśliśmy do domu. Takie nic i wszystko. Na wdrożenie, przypomnienie, wydostanie się z marazmu i malkontenctwa. ps Szaleńczo zatęskniłam za sesjami ze zdolnymi profesjonalnymi fotografami! Sama nie spełniam swoich oczekiwań, poza tym – ciężko stoi się za i przed obiektywem jednocześnie ;-)

22

Sierpień

NIE POLECAM w Poznaniu #1 – W Filiżance Cafe

Dziś publikuję coś bardzo niestandardowego – negatywną recenzję kawiarni. Mowa o W Filiżance Cafe w Poznaniu. Poznajcie moją historię i w przyszłości wybierzcie lepsze miejsce na relaks, niż ja.

Tytuł postu zawiera znacznik numerujący #1, mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała użyć kolejnej cyfry i nie powstanie z tej tematyki cała seria „nie polecam”.

25

Listopad

Jesienne wyzwanie fotograficzne #2

Jednym z ulubionych motywów, które składają się na moje życie, jest fotografia. Zdjęcia nieustannie skupiają moją uwagę i generują zachwyty. Ale poza biernym podziwianiem, uwielbiam zgłębiać tematykę zdjęć jako ich twórca.

Fotografia jest dziedziną, którą chcę doskonalić. 

11

Październik

Mam 29 lat i chcę być blogerką

Mam dziś urodziny, więc refleksyjność jest nastrojem naturalnym. Pozwoliłam sobie kilka myśli przelać w akapity.

Czytaj więcej

05

Październik

Blog Forum Gdańsk 2017 #BFGdansk

blog forum gdańsk Marta Guzowska

Autoportret. Sweter pod kolor imprezy (lumpeks, 100% wełna, 4zł)

Ostatni weekend września spędziłam w Gdańsku – na Blog Forum Gdańsk.

Zakładam, że większość osób, które zaglądają na mojego bloga, nie jest blogerami. Dlatego wydawało mi się, że w nosie będziecie mieć rozważania wokół branżowych konferencji, na które, z pasji, jeżdżę. Ale po serii przemyśleń i kilku pytaniach od znajomych (o co chodzi z tymi blogerskimi konferencjami?) postanowiłam podzielić się emocjami, które sprowokowało we mnie #BFGdansk. Zdać suchą, osadzoną wyłącznie w faktach relację z tego wydarzenia to tak, jakby nic o nim nie napisać.

Co to jest Blog Forum Gdańsk i dlaczego ma mnie interesować? – zapytasz

04

Październik

Marynarka w kratkę

Czasem tak niewiele potrzeba mi do szczęścia, że sama się sobie dziwię. Marynarka w kratkę, którą przyniosłam do domu ze smutnego lumpeksu, sprawia, że od kilku tygodni czuję się wygraną tej jesieni. I choć kolejny rok z rzędu nie zapracowałam, żeby bawić się z koleżankami-blogerkami na fashion weekach, to mam wysokie poczucie, że wygrałam z nimi starcie na trendy. Na pewno starcie w kategorii kto wyda najmniej na modne ciuchy.

marynarka w kratkę_Marta Guzowska_4

01

Czerwiec

Rzym – co, gdzie i za ile?

Przewodnikowych informacji nie zaoferuję, bo jest ich mnóstwo w książkach i w specjalistycznych artykułach. Plany na tygodniowe, weekendowe, nocne zwiedzanie Rzymu napisali już wszyscy, dużo mądrzejsi ode mnie, podróżnicy. A nie chcę robić z siebie specjalisty od Rzymu po spędzeniu w nim tygodnia. Ale będę czuła się doskonale, jeśli moja drobna, praktycznie zdobyta wiedza kiedyś komuś coś ułatwi. Sama z takiej lifestylowej blogowej wiedzy korzystam i czuję, że rewanż jest naturalny. Dzisiejszy post jest owocem tego założenia. Jeśli planujecie zobaczyć kiedyś Wieczne Miasto – postaram się trochę pomóc. Naszkicuję, jak wyglądał nasz, blisko tygodniowy wyjazd, a wy sami zdecydujecie, czy ta wiedza jest wam do czegoś potrzebna.

26

Maj

sukienka Monika Kamińska | Rzym, Włochy

Przewodnikowy post po Rzymie jest dla mnie ważnym artykułem, ale potrzebującym znacznie więcej troski niż zakładałam. Jeśli mam przekazać w nim tyle przydatnej treści, ile chcę, muszę odłożyć jego publikację do przyszłego tygodnia. Niestety nie zdążyłam opracować go ostatecznie przed weekendem, a bieżący tydzień roboczy już się dla mnie skończył.

Za moment pędzę do Poznania, żeby jutro o 9:00 stawić się na Blog Conference Poznan – weekendowej corocznej konferencji dla blogerów. W tym roku szczególnie widowiskowej konferencji, bo odbywającej się na Targach Poznańskich i goszczącej ponad tysiąc osób z branży.

Dużo wrażeń, dużo przygód, dużo dobrych emocji się teraz wokół mnie kręci – oddam ich tyle, ile będę potrafiła w blogowych relacjach.

Dziś wspomnienie kolejnego uroczego poranka naszych rzymskich wakacji. Kolejnego poranka, kiedy wstaliśmy ze wschodem słońca, żeby zaliczyć spacer w niezatłoczonym Wiecznym Mieście. To poranek, kiedy przy Fontannie Di Trevi byliśmy przed strzegącą ją strażą, kiedy w kawiarni jedliśmy świeżo wyjęte z pieca rogaliki, kiedy bez kolejki dostaliśmy się do Koloseum. To był dobry dzień!