mswindows.org cheap office-professional-plus-2016 key parajumpers sale www.troilus.es anneshealinghands.nl canada goose jas parajumpers outlet

01

Luty

Normalnie jak zwykle. Cudownie jak nigdy.

To był kolejny zwyczajnie dobry dzień w moim nieskomplikowanym, przewidywalnym, ikeowskim życiu. Bez przesadnej euforii, bez powodów do większych zmartwień, bez oślepiającego słońca, ale też bez porywów burzy. Jak wiele poprzednich. Nic nie zwiastowało dramatu, który w jedno popołudnie zrujnuje cały świat.

30

Styczeń

One night in Bangkok

Już jest! Obiecany, ciepły wpis w lepszym nastroju. Mi oglądanie takich zdjęć zawsze poprawia humor i koloruje wyobraźnię w te aktualnie szare i zbyt krótkie dni. Dlatego wracam do swojego katalogu „Thailand” bez opamiętania, przeżywając smaki i zapachy tego egzotycznego kraju ciągle od nowa. Zapraszam dziś ze mną do Bangkoku!

To pierwszy z zaplanowanych reportaży opartych o moją osobistą przygodę z Azją. Mijają własnie trzy miesiące od mojej premiery na tym kontynencie. A już nie mogę doczekać się kolejnego kroku w jego stronę.

Zaczynając od początku – temat Azji w moich marzeniach przewijał się długimi miesiącami, bez szczególnej wiary w ich powodzenie. W końcu w połowie minionego roku, w szczególnie gorącym okresie na uczelni powodującym desperackie myśli – postanowiłam zabrać się za spełnianie swoich marzeń. Na poważnie i od teraz. Postawiłam pierwszy krok na drodze do ich realizacji nadając Azji etykietkę celu, nie marzenia.

29

Styczeń

Casual as usual

Jestem chłodną blondynką. Tak bezlitośnie oceniają mnie wszystkie analizy dotyczące typów urody. Chciałabym udowodnić im, że się mylą i z natury jestem miła i cieplutka – ale te szufladkują mnie bez litości! Wystarczyła jasna cera, dwoje błękitno-szarych oczu, pęczek popielatej grzywy i już mam skandynawską metkę.

Czytaj więcej

26

Styczeń

Think pink, but never wear it!

Doprawdy podziwiam ludzi wstających przed pracą, w godzinach wczesno-przed-porannych żeby pobiegać lub wykonać jakąś inną torturę z własnej woli (Babcia by w tym momencie powiedziała, że ona całe życie wstaje o 5 i nie wyobraża sobie jak można inaczej, ale to wstęp dobry do innej historii…). Nie należę do takich osób. Jednak zdarzają się sytuacje, które całkowicie wynagradzają mi zły odbiór niedospanego poranka. 

25

Styczeń

Run, Forrest, run!

Brakuje mi białego tła do zdjęć. Chciałabym żeby śnieg przykrył już tą całą szarość Torunia i dał się sobą pozachwycać. Ale wracając myślami do takich scen, jak podczas tego leśnego spaceru – wybaczam wszystkie zachwiania nastroju naszemu klimatowi!

Czytaj więcej

23

Styczeń

Kawiarnia pod kolor spódnicy

Nie wiem ile osób przy wyborze lokalu na przedpołudniową szybką kawę kieruje się kryterium wystroju wnętrza… pod kątem spójności kolorystycznej ze swoją spódnicą. Wiem, że taka nisza musi jednak istnieć, bo 13 stycznia osobiście do niej dołączyłam. Przyjmując założenie, że samo założenie otwarcie bloga czyni mnie blogerem, mogłam pozwolić sobie na wytknięcie tego przykładowego, małego absurdu, z jakimi zapewne skonfrontuje mnie jeszcze przyszłość „w tej branży”.

22

Styczeń

wieś w Toruniu

To nie jest wcale tak, że pierwszego stycznia usiadłam przy komputerze i postanowiłam, że będę pisać blog. Choć w sylwestrową noc miałam już całkowitą pewność, że to zrobię. Pomysł kiełkował dobrych kilkanaście miesięcy a ja powoli się z nim zaprzyjaźniałam. Przeglądałam bardzo regularnie stosy twórczości doświadczonych już dziś blogerów, znajdując u każdego ziarenko tego, co chciałabym widzieć u siebie. Od początku roku intensywnie pracuję nad tym projektem, a efekt końcowy nie może być oparty na żadnym półśrodku. Postanowiłam, że albo będzie doskonale, albo nie będzie go wcale.

Czytaj więcej

21

Styczeń

48-letnia Gwiazda

Publikowane dziś zdjęcia mają charakter bardzo symboliczny. W dniu, z którego pochodzą, poznaliśmy się z Whiteberry. W moim planie było wtedy zrobienie sesji dla Babci na Dzień Babci. To zapoczątkowało lawinę kolejnych pomysłów.

20

Styczeń

Projekt: blog!

Jestem! Na swoim kawałku internetowej przestrzeni. Czekałam na tę chwilę przebierając z niecierpliwością nogami. Założyłam bloga, to mój nowy blog.

W roli blogerki mnie jeszcze nie widzieliście, choć Ci, którzy znają mnie bliżej, wiedzieli, że to wszystko musi się tak skończyć.