mswindows.org cheap office-professional-plus-2016 key parajumpers sale www.troilus.es anneshealinghands.nl canada goose jas parajumpers outlet
projekt-bez-tytulu-5

23

Styczeń

Widelec

Zapomniałam, czym jest lifestyle.

dsc_5867g1200

10

Styczeń

Co ludzie sukcesu robią przed śniadaniem

Mam tu naprawdę dobrą książkę motywacyjną na nowy rok.

Już tytuł sugeruje, że w książce czekają na nas drogocenne informacje o sekretach ludzi, którym się udało. Wizja ich poznania jest kusząca.

Hasła przewodnie, które mogę przypisać do tej książki, to zarządzanie czasem, kształtowanie nawyków, rzeczy ważne, ale nie pilne, rytuały, rutyna, silna wola, wydajność. Tak, to poradnik o zarządzaniu czasem.

dsc_5806

04

Styczeń

Kwiecista koszula Wólczanka

Kupiłam piękną koszulę. W kwiaty. Na zimę. Musiałam zrobić coś odświeżającego swojemu wizerunkowi, bo umarłabym z szarego przygnębienia.

dsc_5750

03

Styczeń

Kiehl’s Ultra Facial Cream – recenzja

W moje ręce trafiły kosmetyki Kiehl’s, które tak polubiłam, że zasłużyły na samodzielną blogową notkę.

dsc_5453a

02

Styczeń

Post noworoczny

Przerwa świąteczno-noworoczna to najbardziej sprzyjający lenistwu czas roku. Jest dużo świątecznych dni w kalendarzu, dużo jedzenia w lodówkach i straszna pogoda na zewnątrz. Dlatego na ten czas nic nie planuję i bez skrupułów przedłużam sobie labę do Nowego Roku – zupełnie jak w czasach szkolnych. Żeby odetchnąć po Świętach, żeby zdążyć podsumować mijający rok, żeby zaplanować nowe strategie, żeby nastawić się dobrze na intensywną pracę od 2 stycznia. To czas na bliskość i czułość; czas na siedzenie w domu bez planu, na czytanie, na spacery po udekorowanym mieście, na odwiedzanie ulubionych knajpek. To czas na delektowanie się domowym ciepłem we wszystkich formach.

projekt-bez-tytulu-19

23

Grudzień

Post przedświąteczny

Kilka akapitów o moim przedświątecznym nastroju. 

projekt-bez-tytulu-18

15

Grudzień

KEVIN MURPHY

Są marki, które pojawiają się w moim życiu i szybko stają się uprzywilejowane. Mam kilka swoich ulubionych. Takich ponad wszystkie. Których nie wymieniam, bo mi pasują. Ulubione metki odzieżowe wymieniałam w ostatnim wpisie. Dziś krótka notka o produktach kosmetycznych zasługujących na moje pisemne uznanie.

marta guzowska styl jesień tytułowe

12

Grudzień

Mój styl #jesień

Koniec roku to podsumowania. Bardzo je lubię, bo wymuszają szerszą perspektywę spojrzenia i dystans do minionych zdarzeń. Są też najlepszym punktem wyjścia do planowania nowych. Dziś o moim stylu.

Piszę o obecnym ubraniowym guście, o podejściu do mody, o posiadanych zasobach i o liście marzeń. O przerobionych błędach i przełomach. O wszystkim, co do tej pory wypracowałam w relacji ze swoimi ciuchami, w relacji ze sobą. Postarałam się o kompleksowe studium swojego przypadku.

To także osobisty rachunek sumienia, podsumowanie tego, jak zmieniło się moje nastawienie do martyguzowskiej.pl przez prawie dwa lata istnienia (w styczniu będziemy świętować urodziny).

Omawiając swój styl opieram się o jesienne realia, bo to niestety najdłuższa i najbardziej reprezentatywna aura w polskich warunkach.

Patrzcie i oceniajcie.

projekt-bez-tytulu-2

09

Grudzień

Pokaż swój styl – książka blogerki o Instagramie

Aimee Song to jedna z najpopularniejszych blogerek świata. Magazyn „Forbes”umieścił ją na swojej liście 30 największych biznesowych talentów przed trzydziestym rokiem życia, a „The Business of Fashion” uznał za postać kształtującą światowy rynek mody. To daje wyobrażenie jej internetowej potęgi ;-) Współpracuje z najlepszymi markami, uczestniczy w najbardziej prestiżowych wydarzeniach branży, przemierza świat. Wszystko to na bieżąco dokumentuje i udostępnia w mediach społecznościowych oraz na blogu, kreując utopijny luksusowy styl życia, do którego wzdychają miliony jej fanów. A kolejne miliony nim gardzą.

Niedawno o swojej pracy influencerki napisała książkę, w której opowiedziała o technicznych aspektach osiągniętego sukcesu. Nie mogłam jej nie kupić i nie przeczytać. Piszę dlaczego.

projekt-bez-tytulu

06

Grudzień

świątecznie w Poznaniu

Marzyłam o wpisie mikołajkowym w lekko kiczowatym, przesłodzonym, typowo świątecznym wydaniu.

W domu nie mam akcesoriów tego typu, więc do zdjęć postanowiłam wykorzystać miejską infrastrukturę. Zrobiliśmy sobie spacer ukierunkowany na łapanie świątecznego klimatu. Poznań stanął na wysokości zadania oferując całą ferię ozdób potrzebnych do realizacji tego małego fotograficznego projektu.

Są lampki, choinki, jarmark bożonarodzeniowy, słodycze, piernikowa latte w świątecznym kubku, flanelowa koszula w kratę i świąteczne skarpety… Jest dokładnie to, czego potrzebowałam, żeby poczuć mikołajkowy nastrój! :)