mswindows.org cheap office-professional-plus-2016 key parajumpers sale www.troilus.es anneshealinghands.nl canada goose jas parajumpers outlet

13

Wrzesień

Stary Browar – galeria handlowa doskonała

Poza Toruniem, spora część mojego życia rozgrywa się w Poznaniu. Wielką przyjemność sprawia mi jego eksploracja i kreowanie wewnętrznej listy ulubionych miejscówek. Od kiedy wiele lat temu po raz pierwszy odwiedziłam Stary Browar – nie przestaję się nim zachwycać. Dzisiaj każdy spacer kończę lub zaczynam właśnie tutaj. Zasługuje więc na uwagę i kawałek miejsca na moim blogu.

10

Wrzesień

Blush

Blush/ washed pink/ pale pink/ dusty pink/ dusty rose/ old rose/ copper blush/ nude – pod takimi nazwami można go spotkać w internecie, na paletach kolorystycznych, na tablicach inspiracji. Jak by go nie nazwać, jest po prostu odcieniem różu, w lekko przybrudzonej, zneutralizowanej wersji. W codziennym otoczeniu to kolor zasuszonych róż, kwitnących wiśni, mlecznego koktajlu truskawkowego, peoni, lodów malinowych. To bezpieczny, niekontrowersyjny kolor. W modzie kojarzy mi się bezpośrednio z markami miu miu i acne studios.

Ten kolor mnie ostatnio intryguje i inspiruje. Ale muszę widzieć go w chłodnym otoczeniu innych kolorów i materiałów, żeby mógł mi się naprawdę podobać. Połączenia z beżami, szarościami, czernią i bielą, z naturalną zielenią roślin, z ciemnym odcieniem jeansu, a w wersji odważniejszej z czerwienią, kolorem wina lub śliwki – są moimi ulubionymi i jedynymi dopuszczalnymi. Lubię go na spranym lnie, chropowatej wełnie, jedwabiu, prążkowanej bawełnie, a we wnętrzach na tle betonu,

08

Wrzesień

Najlepsze śniadania w Toruniu – Moose Restaurant

Chyba o niczym nie pisałam na blogu częściej, jak o tym, że wielbię celebrowanie śniadań ponad wszystkie inne codzienne okoliczności. Nic w tej kwestii się nie zmienia, a dodałabym nawet, że nabiera mocy, gdy mogę się dzielić nimi z Miłością Życia. Charakter weekendowych rytuałów staje się jeszcze bardziej slow od kiedy uczymy się parzyć kawę w Chemexie. Pomijając teraz domowe rozwlekłe schematy – zdarza nam się wstać o świcie na spacer, kiedy miasto jest zupełnie puste (ten post), a po nim naturalnie porządnie zgłodnieć. Wtedy marzymy o śniadaniowni z prawdziwego zdarzenia, która zechce nas ugościć i nakarmić (o 8 w niedzielę naprawdę nie jest łatwo taką znaleźć). Na naszej drodze stanął ostatnio Moose Restaurant (nie tylko na drodze, ale też na wysokości zadania). I zrobił nam śniadanie, jakie najbardziej lubimy!

06

Wrzesień

Slow life. Zwolnij i zacznij żyć

Przeczytałam „Slow life. Zwolnij i zacznij żyć” – drugą książkę Joanny Glogazy, autorki bloga styledigger.com, pierwszej znanej mi specjalistki od slow fashion. Joasia była slow, kiedy ja dopiero marzyłam by zwolnić i wszystko uporządkować po swojemu. To między innymi jej debiutancka książka „Slow fashion. Modowa rewolucja” (moja recenzja) popchnęła mnie do obiektywnego przyjrzenia się temu, co noszę, do jasnego określenia mojego stylu i konsekwentnego, świadomego trzymania się ram, które sama przyjęłam za odpowiednie dla siebie. Chęć poczynienia zmian w tak wąskim zakresie jak styl, to często wyraz zmian, które są potrzebne na szerszych polach. Zmiany w szafie to tylko pretekst do zmian w życiu – nastawienia, priorytetów, świadomości. Dokładnie te wartości ciągle pielęgnuję w sobie, a żeby to sobie ułatwiać – czytam wartościowe książki.

05

Wrzesień

Mój Toruń

Mieszkam w jednym z najładniejszych miast Polski. Przejeżdżając mostem nad Wisłą mogę codziennie oglądać starówkę wpisaną na Listę Światowego Dziedzictwa Unesco. Często planuję podróże do odległych europejskich miast. Łapiąc się w świadomości, że za mało czasu spędzam na przyglądaniu się własnemu, jakże unikalnemu, miejscu na świecie. Dlatego słuchając swoich wewnętrznych motywacyjnych głosów, z wielkim zaangażowaniem zebrałam się o świcie w minioną niedzielę, kiedy ulice były jeszcze zupełnie puste, i przeszłam przez starówkę nie w tempie zabieganego mieszkańca, a uważnie patrzącego turysty. Toruń był tylko mój! To było wyborne!

30

Sierpień

Bałamutka

Można zakochać się w t-shircie. Dla mnie wystarczy, że jest przyjemny w dotyku, wie jak podkreślić atuty, pasuje do mojego charakteru oraz zapewnia poczucie swobody. Dobra jakość materiału oraz pielęgnowanie więzi przez jego odpowiednią konserwację gwarantuje, że zostanie ze mną na długo. Daję się bałamucić, inwestuję, ale tylko w najlepsze egzemplarze. 

29

Sierpień

Lato w lesie

Chcąc łapczywie nacieszyć się ostatnimi chwilami wzorcowego lata, wstaliśmy w sobotę o świcie i pojechaliśmy do lasu, nad pobliskie jezioro. Stary drewniany domek, błękitne niebo, ciągle zielone drzewa i kryształowa woda zasponsorowały nasz sielski weekend. Dużo spacerowaliśmy, jedliśmy swojsko i prosto – usmażyliśmy ziemniaczki, zrobiliśmy lemoniadę, pokroiliśmy arbuza. Przypomniałam sobie, jak smakują żółte śliwki zbierane spod drzewa, jak się gra w badmintona, jak pachnie woda w jeziorze i jak smakuje herbata pita wieczorem z emaliowanego kubka. Nie mogłabym wyobrazić sobie lepiej spędzonego letniego dnia! 

26

Sierpień

10 złotych porad jak być najlepszym twórcą

Social Media START – to pierwsza książka, którą na swojej drodze powinien przeczytać początkujący twórca internetowy z ambicjami (mówię to z pozycji początkującego twórcy internetowego z ambicjami).

Poniżej publikuję swoją subiektywną listę priorytetów, porad, zasad niezbędnych przy wartościowym tworzeniu w internecie – na podstawie świeżo pożartej książki Jasona Hunta. Opieram się na cytatach, bo te najlepiej oddają ton autora. Sama ciągle bardzo potrzebuję takich słów. Zostawiam je tutaj – będę do nich wracać, gdy coś przyćmi mi umysł kreatywnego blogera.

23

Sierpień

zwykłość

Dni zupełnie zwyczajne, niespieszne, nieskomplikowane to ostatnio moje ulubione. Lubię, kiedy kalendarz nie wypełnia się zajętymi godzinami, a ja mogę oddawać się rzeczom absolutnie prostym, w towarzystwie ludzi najważniejszych. Najwięcej takiego czasu rozbija się oczywiście wokół weekendów i to je wynoszę na piedestał. Im jestem starsza, tym więcej wartości widzę w prostocie, tym bardziej nie chcę nigdzie pędzić, tym prostsze cieszą mnie zajęcia.

W weekendy mam czas na wzmożone myślenie i marzenia. Wychodzimy wtedy na spacery, jemy gofry, spotykamy się z Rodziną, gramy w planszówki, jeździmy na rolkach i rowerze, bawimy się ze zwierzętami, dopieszczamy dom, czytamy, długo śpimy, pijemy kawę w odświętnych filiżankach… Wtedy mamy wszystko!

Czytaj więcej

11

Sierpień

Hey! Innsbruck, Austria

Innsbruck był na szczycie mojej listy miast do odwiedzenia. Korzystając z faktu poruszania się samochodem po Europie, przy okazji włoskich wakacji, udało nam się zahaczyć o to wyśmienite miasto sportów zimowych. Przyjęliśmy je za tranzytowy punkt noclegowy. Na miejsce dojechaliśmy wieczorem, a przed południem już ruszaliśmy w stronę domu, więc długość pobytu miała prawo pozostawić w nas duży niedosyt. Dodatkowo, biorąc pod uwagę miejsce zakwaterowania – najwyższy hotel w sercu tak wyjątkowego miasta – nie mogę powiedzieć, że jestem nasycona wrażeniami i Innsbruck mogę skreślić, jako zobaczony. Ta krótka wizyta tylko rozpaliła w nas żądzę bliższego przyjrzenia się Tyrolowi. Ciągle pragniemy więcej!