Post przedświąteczny

Kilka akapitów o moim przedświątecznym nastroju. 

Co roku postanawiam doskonale przygotować się do Świąt Bożego Narodzenia. Pod koniec listopada zaczynam wizualizować sobie świąteczne cele. Marzę o wysprzątanym na błysk domu, ręcznie zrobionych dekoracjach ze świeżych gałązek, upieczonych i ozdobionych pierniczkach, prezentach przygotowanych do wręczenia już od mikołajek i kalendarzu adwentowym na pierwszy dzień zimowego miesiąca. Co roku mam te same ambicje. I co roku nic z nich nie wychodzi. Obwiniam się wtedy po cichu za zmarnowanie szansy na doskonałe przeżycie świątecznego czasu.

Dokładanie to samo zafundowałam sobie w tym roku. Rozpisane strategie na przedświąteczne przeżycia, lista projektów DIY, zakładki z inspirującymi artykułami, zdjęciowe tablice inspiracji, a nawet listy prezentów mikołajkowych czekają w gotowości na przyszły rok. Jestem mistrzem obmyślania strategii, których nie wcielam w życie.

Dziś, chwilę przed wyruszeniem w świąteczną trasę po rodzinnych domach, włączyłam zimowe piosenki Michaela Buble'a i zajrzałam do kilku blogowych artykułów poświęconych Świętom. Chciałam odbudować trochę nastroju, który zabiła moja własna niefrasobliwość.

Na facebooku pojawił się Volantification, który przypomniał o swoim poście sprzed dwóch lat (link) nt sensu Świąt w XXI wieku. To był szczęśliwy znak! Przeczytajcie ten tekst, jest powiązany z poruszonym przeze mnie wątkiem przeżywania świątecznego okresu. Przybijecie mu piątkę, poczujecie się lepiej ze swoimi organizacyjnymi wadami i postanowicie dać szansę świątecznemu długiemu weekendowi, jeśli go nie lubicie.

Michał tym postem uratował moje nastawienie do samej siebie - tej złej pani domu, która nie umyła okien dla Jezusa i która złości się pod nosem na swoją nieidealną rodzinę. Powiedział, że to wszystko normalka. Że nasze indywidualne rodzinne nienormalności to normalka. Przypomniał mi to wszystko! Przypomniał, ze nasze Święta nigdy nie były idealne jak u Coca-Coli, a mimo to nikt z nas nie zamieniłby ich na inne.

  • Że klasyczne, czasem irytujące teksty babci to element tradycji,
  • że każdy ma swój system ubierania choinki, z którym nie da się dyskutować (największą estetyczną despotą jestem ja),
  • że pierogi najlepiej smakują zaraz po ugotowaniu, dzień przed wigilią,
  • że zupa grzybowa zawsze wykipi,
  • że nie ma złych prezentów,
  • że warto głodować cały dzień, żeby rzucić się wieczorem na rzadkie specjały,
  • że najbardziej wzruszają najstarsze bombki, itd.

Uśmiechnięta, z dobrym nastawieniem, taszcząc pod pachą wyprasowaną koszulę, torbę z prezentami i walizkę z ubraniami, wyszłam z domu, do którego wrócę dopiero 27 grudnia.

Załączam zdjęcia, które udało mi się dotychczas w tym magicznym sezonie zrobić. Choć nie przypominają obrazków z Pinteresta - pokazują wszystko, co moje, znane, uwielbiane. Skromne i proste, klasyczne, stare, nieidealne, niewystylizowane, zrobione z miłości. Prześwietlone lub robione w ciemności, ale to bez znaczenia!

I mimo że sama nie zajęłam się wszystkim, czym chciałam, jak sobie wyśniłam, to z Nimi znów wszystko się udało! Są choinki, pierniki, pierogi, prezenty... Są Święta!

photofacefun_com_1482434234photofacefun_com_1482518211Pakowanie prezentów sprawia mi taką samą przyjemność jak ich wymyślanie i kupowanie. Od lat ubóstwiam szary papier i sznurek i wokół tej bazy osadzam temat pakowania. Szary papier wymusza na mnie kreatywność.  Poza tym pakowanie zyskuje dwa wartościowe przysłówki - ekonomicznie i ekologicznie.

photofacefun_com_1482433524photofacefun_com_1482433510

img_2835-customSpecem od pierników jest Mamusia. Nie wiem, czy powinnam z nią konkurować.

img_2771-custom

img_2778-custom img_2853a-customMati zadbał o nasze drzewko.

dsc_4804a-customBabcia pilnuje tradycji i na szczęście nie wyzbywa się starych bombek.

img_2870a-custom

dsc_4796a-custom

dsc_4792a-custom

dsc_4814a-custom

dsc_4816a-custom

dsc_4825a-custom

dsc_4829a-custom

dsc_4834a-custom

dsc_4840a-custom

dsc_4847a-custom

dsc_4862a-custom

dsc_4884a-custom

Bądźcie szczęśliwi! W sposób jaki tylko Wam odpowiada.

Postarajcie się włożyć odrobinę wysiłku w docenienie starań ludzi, którzy o Was dbają. Wyjdźcie ze swoich stref komfortu dla jedynej w roku, tak magicznej okazji spotkania z najbliższymi. Skupcie się na tematach najważniejszych. Odpocznijcie.

Fajnego weekendu!

Marta