Projekt: blog!

Jestem! Na swoim kawałku internetowej przestrzeni. Czekałam na tę chwilę przebierając z niecierpliwością nogami. Założyłam bloga, to mój nowy blog.

W roli blogerki mnie jeszcze nie widzieliście, choć Ci, którzy znają mnie bliżej, wiedzieli, że to wszystko musi się tak skończyć.

Moja miłość do "rzeczy ładnych", ciągłe poszukiwanie inspiracji i chęć wykreowania idealnego dla siebie otoczenia musiały w końcu znaleźć twórczą formę wyrazu. Owe „rzeczy ładne” – subiektywnie, po mojemu - będą się od tej chwili materializować na zdjęciach, które będę miała przyjemność publikować na swojej stronie. Sfery życia, które inspirują mnie bez reszty i zmuszają do ciągłych poszukiwań będą tematem postów na moim blogu.

Określając jego tematykę nie mogę użyć innego słowa niż LIFESTYLE. Źródła pomysłów na posty nie ograniczają się do jednej kategorii, nie wykraczają jednak poza sfery dla mnie najbliższe. Mówię tu o moim małym mieszkanku, powoli acz sukcesywnie dopieszczanym pod kątem skandynawskiego designu; o stojącej w nim szafie, która kocha klasyczne formy i naturalne materiały; a poza tym wszystkim, co otacza mnie na co dzień: o podróżach! Bez znaczenia czy po sąsiedzku do innego miasta, czy z obcym kontynentem w podtekście - wypełniają mnie zawsze najlepszymi emocjami, a nimi trzeba się dzielić. Swoistą nowością w moim wydaniu jest też rosnąca fascynacja zdrowym stylem życia, z którą planuję zaprzyjaźnić się na dobre (za co, proszę, trzymajcie kciuki).

Jeśli właśnie pomyśleliście, że to wszystko już widzieliście - dementuję! Mnie tu jeszcze nie było. ;-)

Z pomocą w jak najlepszej realizacji tego wyzwania przyszła mi para świetnych fotografów – Kinga i Marcin Malinowscy – branżowo funkcjonujący pod pseudonimem Whiteberry. Efekty i stylistykę ich pracy doskonale oddają galerie na: www.whiteberry.com.pl. Fakty, że pochodzimy z jednego miasteczka, że aktualnie mieszkamy po sąsiedzku, że odkrywamy podobne gusta w kwestiach estetycznych - zaowocowały przesympatyczną współpracą. A jej rezultaty będzie można śledzić na bieżąco właśnie tutaj.

Czuję się trochę jakbym właśnie wniosła  pierwszy karton do nowego mieszkania.

Zapraszam do siebie. Marta.