Przepis na kuchnię z Pinteresta

Metamorfoza mojej kuchni to nieustannie jeden z najpopularniejszych wątków na blogu. Trzyma moje statystyki przy życiu, ciągle ktoś wpada na niego w wyszukiwarce, a ja z dumą zgarniam morze pochwał za realizację swojego wnętrzarskiego projektu. Dochodzą do mnie głosy, że utrzymuję w niektórych z Was niedosyt i chętnie czytalibyście więcej podobnych materiałów. Dlatego dziś obszernie uzupełniam temat kuchni. Do napisania tego posta zainspirował mnie portal mylionshome

W dziesięciu punktach wymieniam swoje nawyki, obsesje i schematy, które wpływają na niesamowicie dobry odbiór mojej kuchennej aranżacji. Odzieram przed Wami wszystkie swoje kuchenne preferencje. Przekazuję Wam gotowy przepis, jak uzyskać kuchnię na miarę Pinteresta ;-) Po tym poście, po wprowadzeniu drobnych modyfikacji w nawykach, spojrzycie na swoją kuchnię łaskawiej, polubicie ją na nowo i wzbudzicie świetne wrażenie w swoich gościach!

Jaka jest kuchnia Pinteresta? Czyli cechy kuchni idealnej

a-photoexhibitby-ariaowens

  • jasna
  • niekoniecznie duża, ale koniecznie praktyczna i wygodna
  • przyjazna środowisku - wykorzystano w niej naturalne surowce
  • jest odbiciem cech i stylu życia jej użytkowników - dużo w niej indywidualnych, osobistych składników - widać w niej toczące się życie
  • wypełniają ją neutralne, naturalne, nienachalne kolory - jest przyjemna, łagodna dla oczu
  • komfortowa w eksploatacji (gładkie powierzchnie + ciepłe materiały + tekstylia)
  • łączy elementy nowoczesnego designu, sprawdzonej klasyki i vintage - nie boi się eklektyzmu

Moja tablica kuchennych inspiracji na Pinterescie - tutaj - obrazuje wszystko, o czym opowiadam w  artykule. To wizualizacja moich kuchennych preferencji.

Kuchnia idealna nie ma wiele wspólnego z  obrazkami drukowanymi w katalogach i magazynach.  To przyjazne życiu pomieszczenie wypełnione ciepłem i swojskością. Kojarzące się z domem rodzinnym, często obarczone drobnymi niedoskonałościami. Charakterne, autentyczne.

Co zrobić, żeby uzyskać taki efekt w swojej kuchni?

Zebrałam w formie listy praktykowane przeze mnie zachowania, które uczyniły moją kuchnię piękną i praktyczną w naturalny, niekatalogowy sposób - czyli na miarę inspiracji Pinteresta.

źródłem zdjęć w kolażu jest Pinterest

 

projekt-bez-tytulu-181. Dostosuj przestrzeń pod siebie

Żadne inne pomieszczenie nie wymaga tylu praktycznych rozwiązań w przeliczeniu na metr powierzchni jak kuchnia. Nie oznacza to jednak, że musisz słuchać wszystkich dobrych rad i wdrażać wszystkie istniejące patenty na optymalizację przestrzeni. Przestrzeń ma służyć Tobie, nie odwrotnie.

Jeśli do Twojego indywidualnego gustu i potrzeb dorzucimy indywidualne cechy pomieszczenia, to pojawią się nieskończone możliwości aranżacyjne. Aż żal nie sprawdzić kilku pomysłów na własnej skórze, przyznaj.

Ogrom zmiennych do powiązania sprawia, że kuchnie to pomieszczenia z wielkim potencjałem!

dsc_6887a

Dla mnie najważniejsza w kuchni jest użyteczność przedmiotów. Nie akceptuję w niej niczego, co nie ma praktycznego zastosowania. Jest to mój warunek konieczny, bo nie chcę zagracić małej przestrzeni. Raczej z niej odejmuję niż dodaję. Na szczęście sprzęty kuchenne i akcesoria potrafią mieć tak unikatowe formy, że przejmują też rolę ozdabiania przestrzeni. Przymiotniki piękne i praktyczne - w moim domu występują w koniunkcji.

Przedmioty segreguję tematycznie. Dla mnie to najbardziej intuicyjny sposób. Mam szafkę tylko na akcesoria do pieczenia, szufladę z akcesoriami do ozdabiania stołu (serwetki, świeczki, podkładki, słomki), szafkę na kawy, herbaty i kakałko, itd. Praktykuję ekonomiczne rowiązania (oszczędzające czas) - np. wszystkie przyprawy trzymam w jednym koszyku, by podczas gotowania szybkim ruchem wyjąć z szafki wszystko, czego potrzebuję.

Za priorytet w każdym pomieszczeniu uważam oświetlenie. W kuchni potrzebowałam kierunkowej, zadaniowej lampy, żeby zapewnić sobie komfort pracy przy blacie. Pomysł z nisko zawieszoną nad blatem lampą to mój osobisty hit! Choć na etapie realizacji nie podobał się nawet elektrykom, którzy układali kable...

Przed remontem na każdym kroku odradzano mi otwarte półki. Zdaniem wielu są niepraktyczne. Na szczęście zdanie innych, gdy w grę wchodzą moje marzenia, jest przeze mnie niesłyszalne. Myśląc o otwartych półkach - chciałam wygodnego miejsca do odruchowego odstawiania używanych bez przerwy akcesoriów i zastawy. Te półki realizowały moją wizję kuchni bez ograniczeń, kuchni swobodnej, przyjaznej. Po roku użytkowania to niezmiennie ulubiony składnik mojej kuchni (zaraz obok zmywarki), mogę tylko powiedzieć, że sprawdza się lepiej niż w wyobraźni.

Uparcie słucham intuicji i dobrze na tym wychodzę - szczerze polecam tę technikę przy urządzaniu wnętrz. Twórz SWOJE wnętrze!

projekt-bez-tytulu-18image5-22. Zaufaj klasycznym rozwiązaniom

Nie uważam, żebyśmy potrzebowali wszystkich ułatwiaczy życia, które są produkowane i reklamowane. Jestem zwolenniczką rozwiązań prostych i sprawdzonych. W kuchni używam skrzynek, puszek i słoików. Nie mam dedykowanych pojemników do każdego rodzaju płatków, nie mam multifunkcjonalnych robotów i innej obieraczki do każdego warzywa. Przytłaczają mnie szuflady wypchane narzędziami, o których istnieniu nie pamiętam, których nie umiem użyć, które trzeba naprawić. Wszystko, czego nie jestem w stanie szybko użyć, umiera śmiercią naturalną i jest eliminowane.

Akcesoriów kuchennych i naczyń używam wielokrotnie i niezgodnie z przeznaczeniem (wielofunkcyjność to słowo klucz w kuchni), szukam nowych zastosowań starych rzeczy, np. znam już tysiąc zastosowań słoika i wiem, że skrzynka po jabłkach może być schowkiem, półką, siedziskiem i stołkiem.

Kocham słoiki, skrzynki, butelki i koszyki.

projekt-bez-tytulu-183. Zdefiniuj swoją paletę kolorystyczną

Jestem teraz szczęściarą, bo dysponuję w kuchni perfekcyjnie neutralną bazą - mam wszystko, czego potrzebowałam do stworzenia kuchni-marzenia. Jednak zanim ten krok miał szansę się zrealizować - wiedziałam, jak moja kuchnia będzie wyglądać i przez lata zbierałam przedmioty zgodne z wizją.

dsc_7035aPrzestały fascynować mnie kolory, byłam nimi zmęczona. Zapragnęłam otaczać się przedmiotami prostymi, dobrej jakości, w neutralnych kolorach, z naturalnych surowców. Marzyłam o wizualnej harmonii i spokoju w swoich wnętrzach, nie chciałam żadnych dominujących elementów. Mogły mi to zapewnić jedynie neutralne kolory ziemi, które teraz doszczętnie wypełniają moje życie. Wyrażają się w brązowych odcieniach litego drewna, szarym lnie, zieleni ziół, bieli tła i ceramiki oraz metalowych, czarnych i szarych akcesoriach.

Poza kolorami ograniczyłam wzory, grafiki i typografię. Wybieram proste formy, gładkie powierzchnie. Moją bazę w kuchni stanowi biała porcelanowa zastawa, do której okazjonalnie dobieram nowe elementy w ciekawych kształtach. Dużo u mnie korka i bambusa. Lubię srebrne puszki i bezbarwne szkło. Lubię akcesoria ze stali. Jest najprościej jak się da, klasycznie, bezpiecznie, swojsko. Dzięki ciekawym kształtom na półkach - nuda nie ma szans.

dsc_6922aszklany dzbanek Ikea, kubki mine&yours Bloomingville, kubki Starbucks

projekt-bez-tytulu-184. Pilnuj porządku, ale obsesyjnie nie chowaj wszystkiego do szafek

Utrzymuję w kuchni porządek, ale nie chowam do szafek przedmiotów używanych najczęściej. Transparentny obraz zasobów znacząco ułatwia mi pracę. Moi goście czują się swobodnie, gdy mogą sami zrobić sobie herbatę. Niezamykane półki sprawdzają się idealnie, ich wyposażenie zmieniam zależnie od potrzeb.

Na blacie pilnuję porządku, ale oliwa, solniczka, cukierniczka muszą stać pod ręką. Oliwę na etapie zakupów wybieram w ładnych butelkach, więc nic nie psuje mi ładu wizualnego ;-) Wybór akcesoriów na rynku jest tak duży, że osoby dbające o piękno każdego detalu, nie mają prawa do problemów w ich komponowaniu.

dsc_7029amoździerze, solniczki i dozowniki do oliwy

projekt-bez-tytulu-185. Bądź ekologiczny

leatherstuddedheroineWykorzystywane przeze mnie materiały: lite drewno, stal nierdzewna, stal emaliowana, kamień, papier, szkło, ceramika, glina, krzemionka, żeliwo, bawełna, len, sklejka, korek. Przedmioty wykonane z tych materiałów zapewniają jednocześnie spójność wizualną, gwarantują zachowanie mojej ulubionej palety kolorystycznej.

Używanie plastikowych akcesoriów ograniczyłam do minimum. Plastik jest brzydki i nieekologiczny - za to go nie lubię.

Kuchnia to najbardziej żywe pomieszczenie w domu. Uwielbiam podkreślać to doniczkami ze świeżymi ziołami lub pęczkami suszonych. Wiosną stawiam na parapecie małą szklarnię z kiełkami. Zioła, warzywa, warkocz czosnku i skrzynka jabłek to lepsza ozdoba w kuchni niż sztuczny storczyk.

 

projekt-bez-tytulu-186. Bądź konsekwentny

Bo to konsekwencja buduje jasną, przewidywalną estetykę wnętrza. Konsekwencja buduje styl.

Chodzi mi o konsekwencje w zakresie kolorystyki, materiałów, wartości. Impulsywne uleganie zachciankom często niszczy długoplanowy projekt. To przecież uniwersalna filozofia, odnosząca się nie tylko do wystroju wnętrz.

Chcąc wypracować sobie przestrzeń w ulubionej stylistyce, musiałam wypracować w sobie proste nawyki, narzucić na siebie drobne ograniczenia, nauczyć się kontrolować impulsywne zachcianki.  Bo te oddalają od wymarzonej spójności.

Brzmi rygorystycznie, ale w praktyce chodzi o najprostsze przyzwyczajenia, np. podczas codziennych zakupów. Kupuję tylko białe ręczniki papierowe zamiast takich w czerwone wzorki, kupuję szare gąbki zamiast fioletowych, biały płyn do mycia naczyń zamiast żółtego, przezroczysty płyn do mycia szyb zamiast niebieskiego, itd. Nie kupuję kolorowych akcesoriów kuchennych, foremek, porcelany, serwetek. Dzięki temu żaden detal nie odstaje od koncepcji. To sprawia mi dużą satysfakcję.

dsc_6925aKonsekwencja w każdym detalu się opłaca! Szara gąbka z Ikei i estetyczny pojemnik na płyn do naczyń - nie psują estetycznego obrazu kuchni.

Wielkie szczęście, że wyrosłam z kompulsywnych zakupów. Podobnie jak z ubraniami, znam doskonale swój wnętrzarski styl i wiem, że nie będę zadowolona z impulsywnego wyjścia poza swoje schematy. To świadome ograniczanie, które szczęśliwie stało się nawykiem. Tak więc nie zmieniam już koloru dodatków w zależności od nastroju i pory roku. Wiem, że na długo zostawię przy sobie tylko klasyczne i neutralne akcesoria, bo te mi się nie nudzą. Do tego etapu świadomości doprowadziły mnie własne błędy.

 

projekt-bez-tytulu-187. Zainwestuj w ikonę designu

Piękne przedmioty nadają wnętrzu charakteru. Klasyki klasyków zatrzymują wzrok, wzbudzają podziw, nie zawodzą.  Jedną z moich ulubionych kuchennych ikon designu jest Chemex - alternatywne, najprostsze akcesorium do parzenia kawy. Używamy go w soboty, sprzyjające powolnym rytuałom.

dsc_6875a dsc_6897a

Osobiście uważam, że wszelkiego rodzaju zaparzacze do kawy są jednymi z najpiękniejszych akcesoriów kuchennych. Picie kawy to rytuał przyjemności, który można przepięknie oprawić! Choruję na kilka modeli. Tylko na nie spójrzcie: www.mylionshome.pl/akcesoria-zaparzacze-do-kawy

 

projekt-bez-tytulu-14

a-photoexhibitby-ariaowens-38. Polub się ze starociami

Bardzo doceniam historię i swoje korzenie, również w kwestii przedmiotów. Wplatanie akcesoriów "po babci" do swojej przestrzeni zawsze było dla mnie naturalne i wartościowe. Po wielu latach mieszkania na swoim - mało jest rzeczy, których mi brakuje, albo których nie mogę sobie kupić. Na takim etapie życia doceniam przedmioty z duszą, przedmioty okraszone historią, przedmioty, które wywołują sentyment. Są dla mnie bardziej atrakcyjne niż modne, łatwo dostępne, a przez to przeciętne, przybory.

dsc_6929aStary młynek do kawy i emaliowane kubki to tylko pojedyncze skarby z duszą, które chowam w szafkach. Mam ich naprawdę sporo. Dostaję przechodnie od rodziny lub kupuję używane. Są niezniszczalne i uruchamiają falę wspomnień z rodzinnego domu.

To przedmioty "doskonale niedoskonałe", które budują autentyczność przestrzeni, dokumentują życie, przełamują sklepowy charakter nowych akcesoriów. Vintage w kuchni wygląda szlachetnie jak nigdzie!

Warto tu przypomnieć, że konsekwencja w utrzymaniu spójnej stylistyki dotyczy też przedmiotów używanych. Łatwo ulec pokusie tanich lub darmowych zdobyczy i przepełnić nimi szafki.

 

projekt-bez-tytulu-189. Nastaw się, że budowanie klimatu we wnętrzu to proces

Przestałam wyobrażać sobie, że kuchnię marzeń da się zbudować w jeden weekend. Dałam sobie czas na budowanie klimatu we wnętrzu. Tylko autentyczność może nadać kuchni przyjaznych cech. Pomieszczenia oddawane do użytku po remontach, wypełnione po brzegi najnowszymi akcesoriami, bądź skrajnie minimalistyczne, przypominają wystylizowane witryny sklepowe, miejsca bez duszy. W takich wnętrzach na próżno szukać ciepła i swojskości.

 

Na koniec pamiętaj, że...

projekt-bez-tytulu-1810. Uniwersalne prawdy nie istnieją. Ustalaj własne standardy!

Wszystko, co napisałam, możesz wyrzucić do kosza, jeśli tylko czujesz inaczej. Wnętrze domu ma korespondować z Twoim wnętrzem - Twoim doświadczeniem, potrzebami i gustem. Żaden ekspert nie wie lepiej od Ciebie, czego potrzebujesz i co jest ładne. Zaufaj swojej intuicji. Ja zaufałam i nigdzie nie czuję się lepiej jak w swoim domu.

 

Przygotowanie tego materiału sprawiło mi wiele radości, więc wypatrujcie lada moment kolejnych edycji.