Stary Browar – galeria handlowa doskonała

Poza Toruniem, spora część mojego życia rozgrywa się w Poznaniu. Wielką przyjemność sprawia mi jego eksploracja i kreowanie wewnętrznej listy ulubionych miejscówek. Od kiedy wiele lat temu po raz pierwszy odwiedziłam Stary Browar - nie przestaję się nim zachwycać. Dzisiaj każdy spacer kończę lub zaczynam właśnie tutaj. Zasługuje więc na uwagę i kawałek miejsca na moim blogu.

To miejsce absolutnie wyjątkowe, plastycznie łączące handel, biznes i sztukę. W jednym miejscu robię zakupy, jem, odpoczywam, napawam wzrok i inspiruję umysł. Tutaj też uczestniczyłam w dużej blogowej imprezie - Blog Conference Poznań (post na ten temat). Stary Browar nie ma wiele wspólnego z typowym wielkomiejskim centrum handlowym, dlatego tak go lubię; według mnie, tylko taki obiekt można z czystym sumieniem nazywać galerią.

DSC_9026a532DSC_9458a532

DSC_9028a800

DSC_9032a800

DSC_9045a800

DSC_9437a800

DSC_9050a

DSC_9058a800

DSC_9069a800

DSC_9064a800

DSC_9091a800

DSC_9081a800

W przestrzeń Starego Browaru ingerują liczne artystyczne instalacje. Na przykład, w tle powyższego zdjęcia, na jednym z filarów Atrium, widać żółto-zieloną instalację Leona Tarasewicza. Pierwotnie zamontowana była na kolumnach Teatru Wielkiego w Poznaniu w 2003 roku, czym wywołała wiele kontrowersji.

Poniżej jedna z moich ulubionych instalacji - ruchoma, podwieszona, przypominająca owada, o nazwie Ukryty Cień Księżyca. W jej tle - fioletowe, geometryczne rzeźby autorstwa Alessandro Mendini, zaprojektowanie specjalnie dla wnętrz Starego Browaru. Co ciekawe - architekt ten uważał, że człowiek powinien mieć szansę na odnajdywanie sztuki bezpośrednio w swoim codziennym otoczeniu. Uwielbiam takich artystów!

DSC_9450a800

DSC_9388a800

DSC_9198a532 DSC_9233a532

DSC_9217a

koszula Top Shop | jeansy Zara | torba Zofia Chylak | baleriny COS

Geometria miejskich gmachów, zieleń roślin i błękit nieba wychodzą na zdjęciach tak pięknie!

DSC_9240a800DSC_9225a800

DSC_9232a800

Otoczenie ma dla mnie ogromne znaczenie - nieważne, czy chodzi o zakupy, jedzenie, czy nocleg. Dlatego jeśli już mam ochotę lub potrzebę ulec konsumpcji, to ulegam jej właśnie w takich miejscach.

Trzymam się zasady, że na wyjazdach robię zakupy w sklepach marek, których nie mam w swoim mieście. W Starym Browarze jest ich całe mnóstwo, ale ślepych wycieczek po sklepach od dawna nie praktykuję. Wchodzę do kilku ulubionych, sprawdzonych butików, które pod wieloma względami wpisują się w moje kryteria. Nie marnuję czasu na sieciówki, które mam pod ręką na co dzień w Toruniu (wyjątkiem jest Zara, która w Starym Browarze ma zdecydowanie szerszy asortyment niż "u mnie"). Na szczycie listy ulubionych sklepów mam COS - ciężko tam trafić na cokolwiek brzydkiego i złej jakości! Poza tym - jadam w LeTargu, Projekt Kuchnia lub w Werandzie. Też tutaj panie z Clinique nauczyły mnie podstaw makijażu i dobrały najlepsze dla mnie kosmetyki, których używam do dzisiaj w ciągłym zachwycie. Stąd pochodzi mój piękny Nikon. Tutaj mogłam obejrzeć na żywo i kupić wymarzoną torebkę Zofii Chylak...

Mnóstwo wysokiej jakości usług i towarów w jednym gmachu <3 Takiej klasy miejsca - polecam z pełną odpowiedzialnością!

Stary Browar to stały punkt na naszej spacerowej liście, pojawił się już w tym poście i jeszcze do niejednego pleneru go wykorzystamy.

Więcej ciekawych informacji o tym wspaniałym miejscu znajdziecie na oficjalnej stronie.