Think pink, but never wear it!

Doprawdy podziwiam ludzi wstających przed pracą, w godzinach wczesno-przed-porannych żeby pobiegać lub wykonać jakąś inną torturę z własnej woli (Babcia by w tym momencie powiedziała, że ona całe życie wstaje o 5 i nie wyobraża sobie jak można inaczej, ale to wstęp dobry do innej historii...). Nie należę do takich osób. Jednak zdarzają się sytuacje, które całkowicie wynagradzają mi zły odbiór niedospanego poranka. Wystarczy, że występuje w nich podtekst podróży - a deklaruję pod groźbą kary - że jestem gotowa o 4.15 stać na moście i czekać! Na autobus, przyjaciela, taksówkę. O każdej porze roku, o każdej godzinie i na każdym moście.

Pomyślałam o tym tego poranka kiedy razem z Whiteberry doszliśmy na most im. Piłsudskiego.

- Kinga, ale co ja mogę robić na moście?

- Nic! Pomyśl, że na kogoś czekasz.

No i czekałam. To znaczy pomyślałam, że czekam.

2015.01.16_01

2015.01.16_02

2015.01.16_03

2015.01.16_05

2015.01.16_06

2015.01.16_07

2015.01.16_08

2015.01.16_09

2015.01.16_11

2015.01.16_12

2015.01.16_40

2015.01.16_13

2015.01.16_14

2015.01.16_15

2015.01.16_18

2015.01.16_19

2015.01.16_20

2015.01.16_24

2015.01.16_29

2015.01.16_30

2015.01.16_31

2015.01.16_37

2015.01.16_38

2015.01.16_39

2015.01.16_36

Ach! Nie odniosłam się do tytułu. Powiedział to jakiś Karl. Ponoć znany. Więc może warto byłoby gościa posłuchać?..

Marta

sukienka i płaszcz Simpleszalik Mohito | torebka Venezia zegarek Kenneth Cole

Zdjęcia: Kinga i Marcin Malinowscy z www.whiteberry.com.pl