Total black

Czarne total looki nie są tym, co noszę często. Ale jeśli już mi się zdarzają to zdecydowanie bardziej od wariantów codziennych lubię te eleganckie. Czerń ma dla mnie po prostu wydźwięk czysto elegancki, a z codziennością bardziej kojarzą mi się odcienie niebieskiego - takie tam fanaberie... Wartością dodaną każdego ubrania jest dla mnie jego suwerenność - to znaczy, że samo tworzy pełną kompozycję stroju - dzięki czemu nie muszę się martwić o zestawianie go z czymkolwiek innym. Tą cudowną cechę mają kombinezony i sukienki - sama się dziwię, że mam ich tak mało. Oczywiście sezon zimowy znacznie utrudniał możliwość takiej rozpusty w kwestii jednoelementowego ubierania. Ale teraz mamy już wiosnę! A ja znalazłam swój idealny kombinezon <3

2015.04.11_080

2015.04.11_081

2015.04.11_082

2015.04.11_083

2015.04.11_084

2015.04.11_085

2015.04.11_086

2015.04.11_087

2015.04.11_088

2015.04.11_089

2015.04.11_090

2015.04.11_091

2015.04.11_092

2015.04.11_093

2015.04.11_094

2015.04.11_095

2015.04.11_096

2015.04.11_097

2015.04.11_099

2015.04.11_100

2015.04.11_101

2015.04.11_102

2015.04.11_103

2015.04.11_104

2015.04.11_105

2015.04.11_107

2015.04.11_109

2015.04.11_110

2015.04.11_111

2015.04.11_112

2015.04.11_113

2015.04.11_114

2015.04.11_115

kombinezon: Simple | buty: Zara/z lumpeksu (Ciociu Józiu - dziękuję za łup!) | skórzana kurtka: Mango | torebka: Badura (tutaj)

Zdjęcia: Kinga i Marcin Malinowscy www.whiteberry.com.pl