Moje ulubione polskie blogi [Share week 2017]

SHARE WEEK to odbywająca się rokrocznie od 6 lat autorska inicjatywa Andrzeja Tucholskiego - topowego blogera, psychologa, mówcy, człowieka wyposażonego w cudowną zdolność odnajdywania we wszystkim złotego środka, człowieka, którego nie da się nie lubić. Zresztą - wszyscy go znacie :)

SHARE WEEK to ranking twórców dla twórców. Autorzy blogów polecają swoje ulubione blogi, czego zgrabnym podsumowaniem zajmuje się Andrzej. Zasady inicjatywy, idee za nią stojące i wyniki historycznych edycji znajdziecie u źródła.

Osoby piszące blogi to najdojrzalsi czytelnicy blogów [A. Tucholski]. Dlatego ranking stworzony z emocji blogerów to esencja wartościowych miejsc w internecie. Możecie nam zaufać!

Prosta zabawa (...) Bardzo idealistyczna i wierząca w piękny internet [A. Tucholski]

Wierzę w idee. Od kiedy mogłam poznać twarze internetu na żywo przy okazji kilku blogowych spotkań i konferencji - przekonałam się, że internet nie jest anonimową, bezkształtną masą treści. Internet to mnogość szalonych twórców, którzy dla pasji, idei, chęci pomocy, rozwoju robią dobre rzeczy.

Andrzej prosi o opinię, które miejsca w internecie na mnie wpłynęły, które lubię, którym ufam, które mnie uczą, bawią i inspirują. Jako blogerka z krwi i kości, rozdaję dziś trzy pełnoprawne głosy. Na ludzi, z którymi spędziłam w życiu dużo czasu. Te głosy to drobiazgi, biorąc pod uwagę mnogość wartości, które wyłuskałam dla siebie z ulubionych blogów. Ale wiadomo, że z drobiazgów tworzy się życie.

Swoje trzy głosy w ramach SHARE WEEK 2017 oddaję na:
  1. Sanna's land of illusion
  2. Mammamija
  3. OOPS!sidedown
Sanna's Land of Illusion

Jest taki rodzaj niewymuszonego, naturalnego stylu życia, za którym przepadam. Zuzia uprawia taki z Adamem, a ja lubię się im przyglądać. Zuzia robi na drutach, dba o siebie, męża i koty, chodzi w normalnych ciuchach, remontuje swoje domowe przestrzenie, przesadza kwiatki, słucha muzyki z płyt winylowych. Te proste czynności zbiera na naturalnych zdjęciach, których klimat jest moim klimatem. Dobrze patrzy mi się na takie swojskie obrazki - czuję że znamy się od dawna.

1408565239-628871-img_3294


Mammamija

Ania, Michał i Julek ostatnie trzy zimowe miesiące spędzili w podróży po Nowej Zelandii i Australii. Wolny zawód fotografów pozwala im elastycznie dysponować czasem, który wykorzystują na realizację pasji i życie w zgodzie ze sobą. To mój model życia idealnego. Dlatego na żadnego bloga nie wchodzę częściej. Krótkie zdjęciowe reportaże z podróży, małych wycieczek, codziennych momentów wrzucają na bloga, a od niedawna nagrywają regularne vlogi. To piękni ludzie z piękną pasją, którzy umieją o sobie pięknie opowiadać.

biuro-w-domu-002 fathers-magazyn-blog-family-lifestyle-004-002

property_of_mammamija_pakujemy_sie_008hot-drinks-for-cold-days-blog-005


OOPS!sidedown

Blog Karoliny i Piotra to moja najmłodsza, w skali poprzednich, fascynacja. To szczere, wciągające i pięknie zilustrowane reportaże z podróży. Zdjęcia zebrane wprost z ulicy, nieprzekolorowane, niebanalne są tym rodzajem, który podziwiam najszczerzej i sama chcę tworzyć. Szperając w zdjęciach oops!sidedown wzmacniam swoją pasję do podróżowania i fotografowania, w końcu w życiu nie chodzi tylko o to, aby płacić rachunki [OOPS!sidedown].

scr-oopssidedown-zajawka-do-share-week-2017

  29654858674_150cb113a9_bZdjęcie pochodzi z reportażu o Słowenii - to za jego sprawą zostałam na blogu Karoliny i Piotra!

Dzisiejszy poranek minął pod hasłem przemyśleń - takich najszczerszych, mających zdefiniować co ja właściwie lubię?! Z dziesiątek blogów, miedzy którymi codziennie się obracam, miałam wybrać trzy, którym dam swój punkt inspiracji. To dzień, który wymagał ode mnie podsumowania własnej estetyki i gustu.

Nie było długich negocjacji, poszłam ze sercem.

Już wiem, że jednoznacznie najważniejsze są dla mnie przestrzenie promujące świadome życie [slow life]. Ale nie w formie poradnikowej, z teoretycznymi instrukcjami (tych szukam w książkach). Uważne, ciekawe, niespieszne życie. Z pasjami. Przedstawiane na blogach obrazem i realnymi, codziennymi historyjkami. Zdjęcia są kluczem, który decyduje, czy zostaję na blogu. Fotografia, podróże, minimalizm, slow life - to moje hasła.

Dziękuję, że codziennie mnie inspirujecie!

*mam nadzieję, że autorzy wybaczą mi bezprawne użycie ich zdjęć... ;-)