Zimowa arabeska

Uwielbiam zimę, która katalogowo zachwyca mnie śniegiem i mrozem. Która kojarzy się z wełnianymi swetrami, herbatą z goździkami i sokiem malinowym. Która testuje akumulator w samochodzie, a nie siłę do radzenia sobie z depresją. Która każe siedzieć w długie wieczory pod kocem, czytać książki i gapić się w okno na spadające płatki. Kiedyś nachalnie objawiała się przemoczonymi rękawiczkami i śniegiem za kołnierzem. Dziś ledwie daje rzucić na siebie okiem, kiedy rankiem zdecyduje się oszronić trawę.

2015.02.15_01

2015.02.15_03

2015.02.15_04

2015.02.15_05

2015.02.15_06

2015.02.15_07

2015.02.15_13

2015.02.15_14

2015.02.15_16

2015.02.15_17

2015.02.15_18

2015.02.15_19

2015.02.15_20

2015.02.15_21

2015.02.15_22

2015.02.15_26

2015.02.15_29

2015.02.15_30

2015.02.15_31

2015.02.15_32

2015.02.15_33

2015.02.15_34

2015.02.15_35

2015.02.15_37

2015.02.15_38

2015.02.15_40

2015.02.15_41

2015.02.15_42

2015.02.15_44spodnie: Simple | buty: Confront | czapka: 4F | sweter: z lumpeksu | wełniane skarpety: robota Babci | szalik: no name

Zdjęcia: Kinga i Marcin Malinowscy www.whiteberry.com.pl