19

Czerwiec

Outdoor

To jest wpis z greckimi drzwiami.

17

Czerwiec

Moje ulubione przepisy na śniadania

Gotuję za mało. Jest to w pełni świadome wyznanie. Odkąd zaczęłam kłaść nacisk na zdrowszy tryb funkcjonowania – powinnam (chciałabym!) zaskakiwać się bez przerwy nowymi pomysłami na zróżnicowaną, w pełni zbilansowaną dietę.

14

Czerwiec

Airport style

Uwielbiam lotniska! Od zawsze kojarzą mi się z przygodą. Fakt, że mogę stać w ich terminalu wiąże się ze zbliżającą frajdą startu samolotu i wysiadaniem w nowym, nieznanym miejscu. Lubię zgiełk związany z odprawami, lubię pakowanie i targanie walizki, uwielbiam nowe pieczątki w paszporcie i najdroższą kawę świata z lotniskowych knajp pitą przy długich przesiadkach. Każdy przecież ma jakieś fetysze.

09

Czerwiec

Festiwal Kolorów w Toruniu – fotorelacja

Święto wiosny i radości Holi pochodzi z tradycji hinduistycznych i nie bez powodu nazywane jest Festiwalem Kolorów. Azjaci obrzucają swoich przyjaciół kolorowymi farbami, celebrując tym samym, bardzo obrazowo, swoją wiosenną radość. Święto ze względu na niezwykle radosny wydźwięk szybko rozpowszechniło się na Europę, a od kilku sezonów odbywa się również w Polsce. Gdy okazało się, że Toruń otwiera listę kilkunastu polskich miast, które zechciałby pokryć się barwnym pyłkiem i zgromadzić na swoim terenie grupki uśmiechniętych festiwalowiczów – wiedzieliśmy, że tam będziemy.

06

Czerwiec

Co zobaczyć w Bitez?

Szukając atrakcji w naszej małej tureckiej mieścince – jeszcze z poziomu komputera przed wyjazdem – wszystkie źródła odsyłały nas do list atrakcji w Bodrum. Wcale się nie dziwię, że nikt nie chce go zwiedzać. Oddalone o kilka kilometrów Bitez to praktycznie przedmieście głównego kurortu tego wybrzeża, z założenia dzielnica sypialna dla turystów. Dlatego chcąc wyjść z hotelu na spacer, nie decydując się od razu na wyjazd dolmuszem (tureckie MZK albo nawet PKS) do Bodrum, można by pomyśleć, że jesteśmy skazani na deptak z restauracjami i moim ukochanym plastikiem, zwanym pamiątkami.

04

Czerwiec

Bitez Garden Life

To nazwa naszego tureckiego hotelu. Będąc całymi dniami poza jego terenem nie mieliśmy zbyt wielu okazji do sfotografowania naszego miejsca zamieszkania. Dzisiejsze zdjęcia zawierają jedne z nielicznych chwilek, kiedy bezczynnie leniuchowaliśmy w jego obrębie. Poprzednie widzieliście w tym poście: klik. Właściwe określenie tego miejsca to raczej zespół  piętrowych domków rozrzuconych po zielonym ogrodzie.

03

Czerwiec

Poduszkowa

Już po pierwszym spacerze po okolicy, od chwili gdy naszym oczom ukazało się morze poduszek na plaży, wiedzieliśmy, gdzie obligatoryjnie przyjdziemy na blogową sesję. Jakie to szczęście, że tureckie wakacje udało nam się odhaczyć w przedsezonowym terminie. Brak tłumów za plecami sprzyjał spokojowi i dobrym nastrojom, a w moim przypadku ten rodzaj bezstresowej atmosfery to zdecydowany klucz do dobrych zdjęć.

03

Czerwiec

Wyprzedaż szafy blogerki #2

Na sprzedaż wystawiam kolejną paczkę ubrań, których eksploatację postanowiłam zakończyć :) Z przeróżnych powodów, o których pisałam już w tym wpisie: KLIK. Część ubrań z części #1 pozostała jeszcze nie sprzedana, więc zajrzyjcie pod link.

02

Czerwiec

Shopping time. Bodrum.

Spacerując po tureckim wybrzeżu w okolicach Bodrum, podobnie jak w każdym innym, kochanym przez turystów miejscu świata, przytłoczyć potrafi nawał badziewia nazywany na wyrost pamiątkami. Plastikowy szajs wylewa się ze straganów, nadruk Bodrum bije z ręczników, toreb, koszulek, dmuchanych piłek i pocztówek. Nie zbliżam się do wieszaków z chustami Burberry, słuchawkami Beats Audio i torebkami LV, nad którymi widnieje kartonowa tabliczka 3 for 15E. A jeśli sympatyczny Turek raczy jeszcze zachęcająco rzucić „good price, only for you, my friend” to dostaję białej gorączki.